Archive for Maj, 2010

Maj 26th, 2010

Zapełnianie bloga treścią.

Chyba bardzo dobrze zdajemy sobie sprawę z faktu, że bez treści nasz blog jest nic nie warty. Może być kolorowy, stworzony skomplikowaną metodą Flashową, dobrze wypozycjonowany – nie spełni to jednak oczekiwanych rezultatów. Naszym głównym celem jest czytelnik. Bez odwiedzających nie mamy nawet co liczyć na jakikolwiek zarobek. Takich ludzi przyciągniemy do siebie jedynie wysokowartościową i w pełni funkcjonalną treścią.

|

Nie każdy jednak nadaje się do pisania bogatych artykułów, opatrzonych w różnorodne udoskonalenia stylistyczne i elementy perswazji. Czy taka osoba ma już sobie dać spokój? Oczywiście, że nie. Brak wykwalifikowanych   umiejętności pisania nie oznacza wcale, że nasz blog będzie nieciekawy. Możemy mieć świetne pomysły, lub… dostęp do świetnych artykułów.

|

SKĄD CZERPAĆ TREŚCI NA WŁASNEGO BLOGA?

A) Opcja podstawowa – „myśląca głowa”;

Czyli radź sobie sam, korzystaj z własnych umiejętności redaktorskich i rozbudowanej wyobraźni. Należy pamiętać o tym, że artykuł najbardziej wartościowy pochodzi z własnej głowy. Bo któż lepiej przekaże to, co chcemy w tym momencie powiedzieć światu. Wartościowa treść nie musi być od razu wielkim dziełem – informacja sprzeda się sama, treść jest tylko jej otoczką. Stworzyłeś bloga, więc masz już zapewne w myślach ideę, która powinna doprowadzić Cię na szczyty wyszukiwarek. Wiesz o czym chcesz pisać i w jaki sposób chcesz osiągnąć sukces. Wystarczy uwierzyć  w siebie.

|

B) Artykuły do przedruku – z małym „akuku”;

Na dzień dzisiejszy istnieje w sieci wiele serwisów internetowych, oferujących darmowe artykuły autorskie do przedruku. Górują w tej dziedzinie: artelis.pl oraz publikuj.org. Użyteczność dla bloga jest sprawdzona i często polecana, choć niezupełnie skuteczna i przyciągająca rzesze czytelników. Wiele artykułów znajdujących się w tych serwisach nie spełnia nawet w kilku procentach naszych oczekiwań. Teksty, które się tam znajdują, zazwyczaj są tworzone tylko dla linków odsyłających, które należy umieścić na swoim blogu razem z kopiowanym artykułem. Już nawet wyszukiwarki internetowe patrzą na tego typu artykuły dosyć niechętnie (treści powielane są ignorowane). Oczywiście czasami możemy natrafić na złotą rybkę, która poruszy czytelnika i rozpędzi wir w komentarzach.

|

C) Gościnne wpisy (obcych popisy);

Dosyć prężnie i chętnie wykorzystywana forma zdobywania treści na własnego bloga. Przy wpisach gościnnych mamy pewność, że przesłany nam artykuł jest autorski. Sami możemy sprawdzić jego przydatność i wartość merytoryczną, publikować go lub nie publikować. Ostatecznie każdy jest zadowolony – my, że posiadamy dobry artykuł za darmo, autor, że dzięki swojemu dziełu może się zareklamować na stronie osoby, u której dokonano publikacji.

|

D) Teksty na darmowej licencji;

Opcja, którą wykorzystuje się lub nie, w zależności od obieranego tematu przewodniego bloga. Tego typu teksty możemy pobrać przykładowo z Wikipedii, która działa na licencji GNU FDL. Dzięki temu każdy piszący bloga, może do woli korzystać z treści zamieszczonych w portalu wikipedia.pl, dowolnie je edytować, kopiować i publikować. Istnieje jednak kluczowa zasada – artykuły, w których znajdują się fragmenty tekstu z Wikipedii, automatycznie działają na tej samej licencji. Prowadzi to do tego, że przeciętny Kowalski, prowadzący bloga, może w pełni legalnie skopiować nasze artykuły i przekleić je na swojego bloga.

|

E) Teksty na zamówienie;

Oprócz poszukiwania tekstu możemy również odnaleźć osobę, która będzie zapewniała treści dla naszego bloga. Jednak nic za darmo – przykładowy średnio zaawansowany copywriter tworzy tego typu teksty w cenach około 15-20 złotych za 1000 znaków ze spacją. Oczywiście zdarzają się i dużo atrakcyjniejsze oferty, ale – jaka zapłata, taki artykuł. Czasem więc warto zlecić porządny tekst, który przyciągnie do siebie setki zaciekawionych czytelników, niż kilkanaście, które mają bardzo niską wartość zarówno dla odwiedzającego, jak i dla wyszukiwarek. Czy warto? A czy mamy pewność, że nasza inwestycja w teksty kiedyś się zwróci?

|

F) Autoblogi – artykuły z dalszej drogi;

Tworzenie autoblogów jest opcją korzystną przede wszystkim dla pozycjonerów, tworzących własne zaplecza tematyczne, którzy nie mają czasu na pisanie interesujących tekstów, bo nie jest im to do niczego potrzebne. W najprostszym przykładzie uruchamiamy specjalny kanał RRS, który w kilka minut przesyła z innych źródeł informacji na nasz blog ciekawe treści informacyjne. I co najważniejsze – nie musimy niczego inwestować i pisać. Wszystko jest podane na talerzu. Wspominałem już jednak o niskiej wartości tego typu artykułów, w szczególności dla internetowych wyszukiwarek. Można jednak uruchomić na naszym blogu specjalne wtyczki, które delikatnie edytują i retuszują poszczególne frazy artykułu, by tekst choć w małym stopniu stał się unikalnym. Korzystanie z wtyczek jest legalne. Kradzież artykułów przez kanał RSS niestety nie.

Maj 21st, 2010

Reklama na zarabiającym Blogu.

Każdy blogger tworzy swe internetowe dzieło z pośrednią lub bezpośrednią myślą o zarobieniu pieniędzy za opublikowane treści. Niektórzy mogą teraz poczuć lekkie zniesmaczenie – przecież pieniądze nie są najważniejsze, piszemy dla przyjemności i własnej satysfakcji, lubimy dzielić się z innymi własną wiedzą, umiejętnościami i spostrzeżeniami.

Jasne. Ale kto z nas nie skorzystałby z bonusowej możliwości wstawienia reklam na bloga, które zazwyczaj nie przeszkadzają, a dodatkowo przynoszą właścicielowi spore korzyści materialne.

|

Oczywiście nie każdy blog jest przystosowany do zamieszczenia na nim zarabiających reklam. Powodem jest zazwyczaj niechlujny wygląd strony, nudne i bezużyteczne treści, a przede wszystkim brak popularności i stałych czytelników naszego dzieła.

|

RODZAJE REKLAM, KTÓRE MOŻNA ZAMIEŚCIĆ NA BLOGU:

1. Reklama kontekstowa;

Jest to reklama tematyczna, której zakres merytoryczny dotyczy bezpośrednio tematyki naszego bloga. Najczęściej jest ona wybierana przez początkujących bloggerów, którzy w szybkim czasie chcą zarobić choć kilka centów (co mobilizuje ich do dalszego działania). Najchętniej wybierane firmy, oferujące reklamę kontekstową, to:  Google AdSense, OnetKontekst, Adkontekst, SmartContext, AdBid. Wśród nich warto wyróżnić przede wszystkim program AdSense – jest uczciwy, stosunkowo dobrze opłacalny i w pełni funkcjonalny. AdSense umożliwia nam płatne wyświetlanie reklam kontekstowych (rozliczanie za kliknięcie lub wyświetlenie), wstawienie boksó reklamowych, polecanie uczestnictwa w programie, reklamowanie Firefox Google Toolbar, katalogowanie i przeglądanie obrazków Picasa, czy umieszczenie AdSensowskiej wyszukiwarki. Oczywiście za każdą z tych form otrzymujemy odpowiednie wynagrodzenie. Tak czy inaczej najczęściej wybieraną przez użytkowników opcją jest właśnie wstawienie reklamy kontekstowej w formie krótkiego, olinkowanego tekstu.

|

2. Programy Partnerskie;

Prowokują, zobowiązują i dają zarobić – tak w trzech słowach można określić programy partnerskie. Czy warto? Jak najbardziej. Programy partnerskie pozwalają nam zarobić kilkakrotność tego, co moglibyśmy zdobyć za pomocą reklamy kontekstowej (choć zależy to od wielu różnych czynników, które czasem mogą stworzyć wyjątek od ogólnoprzyjętej reguły). W przypadku PP, to my określamy, co chcemy reklamować i na jakich zasadach chcemy działać. Zazwyczaj pełnimy rolę pośredników w sprzedaży, choć czasem zdarza się, że z blogera piszącego stajemy się blogerem marketingowcem. Takie przekształcenie okazuje się w niektórych przypadkach warte świeczki. Jakie programy partnerskie?

- Złote Myśli (zlotemysli.pl) – program partnerski księgarni internetowej, która działa już od kilku lat i cieszy się dużym zaufaniem wśród swoich partnerów. My wstawiamy link do książki lub innego typu płatnej publikacji, a wzamian otrzymujemy prowizję od sprzedaży. Prosty i skuteczny sposób na zarobienie na naszym blogu.

- Nextranet (nexto.pl) – program partnerski księgarni internetowej, działający na bardzo zbliżonych zasadach, co Złote Myśli. Dlaczego warto go wybrać? Choć oferuje nieco niższą prowizję od sprzedanych książek, to ich wybór jest znacznie większy, niż w zlotemysli.pl. Ponadto nextranet oferuje kupującym trzy rodzaje cyfrowych publikacji: ebooki, książki w wersji audio i czasopisma w wersji elektronicznej.  Pamiętajmy, że księgarnie cyfrowe cieszą się coraz większą popularnością wśród czytelników.

- Aukcje Kredytowe (aukcjekredytowe.pl) - kolejny popularny i szczerze polecany program partnerski, który pozwoli nam zarobić na naszym blogu. Dlaczego ten PP? Odpowiedź jest bardzo prosta – serwis cieszy się dużą popularnością wśród użytkowników, którzy często korzystają z oferowanych przez niego możliwości. Zachęca ich do tego zasada działania serwisu – przetarg na kredyt – my piszemy ile chcemy, a instytucje finansowe konkurują na naszych oczach o przeciągnięcie naszego zlecenia na swoją stronę. Z racji tego, że pośredniczymy w kredytach, oscylujących czasem w granicach kilkuset tysięcy złotych, 5% prowizja może być dla nas sporym zastrzykiem finansowym.

- Allegro i mBank (allegro.pl i mbank.pl) - znane programy partnerskie, które już nie cieszą się tak wielką popularnością jak dawniej. Wszystko to za sprawą coraz większej rzeszy klientów, korzystających z usług wspomnianych serwisów. Kto bowiem nie posiada jeszcze konta na Allegro? Prawie nikt. Dlatego z dwojga skazańców wartym świeczki jest jeszcze program partnerski mBanku, na którym można jeszcze trochę pieniędzy zarobić.

|

3. Sprzedaż linków tekstowych;

Umieszczanie linków tekstowych, czy też odnośników do stron internetowych na naszym blogu jest dobrym sposobem na zarobienie pieniędzy, bez konieczności zaśmiecania sobie bloga. Ile możemy zarobić? Ceny są różne i zależą przede wszystkim od popularności naszego bloga, PageRanku, oraz odwiedzalności. W tym przypadku mógłbym z całą pewnością polecić linklift.pl, który jest największym internetowym systemem sprzedaży linków tekstowych. Linki możemy umieścić w bocznej szpalcie naszego bloga, co nie prowadzi do obniżenia jego wizualizacji, oraz nie wpływa niekorzystnie na czytelników (niektórzy czytający, gdy tylko zobaczą kilkanaście reklam na blogu, od razu rezygnują z jego lektury).

|

4. Artykuły sponsorowane;

Na dużych, cenionych i liczących się w danej branży blogach, sposób ten jest istną żyłą złota. Właściciele firm i sklepów usługowych, chcących sprzedać swój towar, muszą trafić do potencjalnego klienta. Szukają więc w sieci targetu, który będzie im odpowiadał. Target ten można w prosty sposób  odnaleźć na tematycznym blogu. Tylko jak do niego trafić? Przez właściciela bloga, który za odpowiednie wynagrodzenie napisze artykuł reklamowy o danej firmie i produkcie, dzięki czemu zleceniodawca zwiększy swoją sprzedać, a właściciel bloga zarobi pieniądze i będzie miał kolejny pomysł na wpis z głowy.

|

PAMIĘTAJ!

Nie każdy system reklamowania sprawdzi się na Twoim blogu.

Zawsze przed podjęciem właściwych kroków, PRZEMYŚL:

- jaka reklama będzie odpowiednia dla tematyki Twojej witryny (program partnerski kredytów najlepiej sprawdzi się na blogu o kredytach – target będzie zainteresowany naszą reklamą);

-czy warto spisywać umowę z daną firmą reklamową, jeżeli nie oferuje satysfakcjonujących nas prowizji;

- czy warto zaśmiecać własnego bloga dużymi bannerami, gdy posiadamy możliwość zarobienia większej ilości pieniędzy przez płatne linki;

- kolorystyka wrzucanej reklamy powinna graficznie pasować do wizualizacji naszego bloga;

- nie należy zbytnio przesadzać z ilością reklam na blogu – odstrasza to czytelników, którzy mogą już więcej do nas nie wrócić;

- nie wprowadzaj reklam w początkowej fazie blogowej kariery – blog, któremu od samego początku posiada reklamy, jest blogiem zarabiającym – od początku straconym w oczach czytelnika;

- zawsze wybieraj najlepsze oferty reklamowe, szanuj potęgę swego bloga, nie zaniżaj jego wartości;

- tylko blog doceniony przez właściciela, będzie doceniany przez czytelnika;

Maj 16th, 2010

Jak za darmo stworzyć zarabiającego bloga?

Kwestia dla wielu użytkowników Internetu wręcz  niemożliwa do zrozumienia. No bo jak można zarobić na czymś, co jest darmowe, skoro od małego wpajano nam, że rzecz darmowa jest kijowa i za nic w świecie nie wygeneruje nam żadnych pieniędzy.

|

Nie mieli racji. Dlaczego? Bo na dzień dzisiejszy istnieje bardzo realna i osiągalna możliwość stworzenia tematycznego bloga, który będzie nam generował przychody. Jak to osiągnąć? W bardzo prosty sposób.

|

SCHEMAT POSTĘPOWANIA BLOGOWEGO ZARABIANIA:

1. Znalezienie darmowego i skutecznego serwisu blogowego.

Ktoś zapyta, dlaczego początkującemu blogerowi polecam darmowy serwis, a nie rozbudowane możliwości blogowania na własnym hostingu, z własną domeną, grafiką, skryptem i cmsem. Odpowiedź jest banalnie prosta – jeżeli nie widzisz zbytniej różnicy (a w początkowej fazie widzieć nie powinieneś), to po co inwestować ciężko zarobione pieniądze w niepewną inwestycję. Tym bardziej jeśli się na tym kompletnie nie znamy. Macie rację, że wiąże się to z dodatkowymi reklamami serwisowymi, oraz brakiem możliwości wprowadzania systemu wymiany linków. Ale nas to na razie nie obchodzi.

W początkowej fazie musimy wybadać, czy posiadamy na tyle dużo pomysłów i silnej woli, by sprostać wymaganiom wybrednych czytelników. Czy potrafimy ich zainteresować tym, co mamy do zaoferowania i zdobyć grono stałych bywalców.

Jaki serwis blogowy wybrać? Na sam początek zachęcam serdecznie do skorzystania z oferty blox.pl, oraz blogger.com. Oba te serwisy są proste w obsłudze i umożliwiają założenie bloga w zaledwie kilka minut. Poza tym pozwalają piszącym na wprowadzanie własnych reklam na swoje blogi.

|

2. Odnalezienie tej jednej jedynej – tematyki, która poruszy światem.

Znalezienie właściwego tematu na blog (w domyśle: takiego, który zwabi do nas rzesze czytelników i reklamodawców) jest rzeczą niezwykle trudną, zwłaszcza w obecnym czasie, gdy niedawna nisza jest obecnie szeroko propagowana przez wielu amatorskich blogerów. Jednak Wy o tym bardzo dobrze wiecie.

W tym momencie mógłbym pisać standardowe regułki, które przewijają się w prawie każdym artykule z tej dziedziny – tematyka bloga musi być niszowa, musi zwabić dużo klientów, musi być stworzona pod reklamodawców, powinniśmy się nią interesować, itd. Zwyczajne zalewanie papieru głupotami. Konkrety? A proszę bardzo.

W moim odczuciu najlepiej wybrać tematykę, która: porusza sprawy związane z zarabianiem w sieci (jest tego dużo, ale wciąż brakuje konkretów), podejmuje tematykę budownictwa, inwestycji i kredytowania (tematy topowe, na których niestety trzeba się nieco znać – co nie znaczy, że wiedzy tej nie możemy nabyć), prowadzi dyskusje, na temat nowych technologii, dziedziny informatyki (informacje można łatwo zdobyć w sieci) lub diety, odchudzania i treningów. To głównie w tych sferach możemy mówić o późniejszym czerpaniu dochodów z pisania.

Oczywiście istnieją jeszcze inne często polecane tematyki blogów, ale zostały one przeze mnie wykluczone albo ze względu na zbyt wysoką konkurencję na rynku, albo zbyt małe zainteresowanie tematem ze strony czytelników i reklamodawców, albo zbyt rozległe i rozlazłe pisanie o wszystkim i o niczym.

|

3. Tworzenie wartościowych artykułów.

Na tym skupia się największa moc bloga. Ważne, by pisać krótko, zwięźle, systematycznie, rzeczowo i pouczająco, by każdy potencjalny czytelnik otrzymał informacje, których szuka. Tylko bogate i wartościowe treści będą czytane i często odwiedzane. Pamiętajmy – najpierw jakość i przydatność, a dopiero potem własne widzimisię.

|

4. Dopasowanie reklamowania do tematyki pisania.

Kolejny ważny punkt zarabiającego bloga, który wpłynie na nasze ostateczne przychody z pisania. Z racji wagi i powagi, poświęcony mu zostanie kolejny artykuł.


Maj 13th, 2010

Praca przez Agencję Reklamową.

Praca za pośrednictwem agencji reklamowej, oferującej w swej bazie usługi copywritingu, jest opcją, nad którą zastanawia się coraz większa ilość copywriterów.

|

PLUSY pracy za pośrednictwem agencji reklamowej:

1. Agencja zapewnia nam większą ilość zleceń, w stosunkowo systematycznym trybie.  W przypadku poszukiwania ofert na własną rękę sytuacja ta wygląda bardzo różnie;

2. Możemy spodziewać się wielu ciekawych propozycji, których nie znaleźlibyśmy na zwykłych portalach aukcyjnych (pomysły na scenariusz, oferty zapytaniowe, artykuły sponsorowane, wierszyki, rymowanki, hasła reklamowe, katalogi);

3. Jesteśmy zabezpieczeni przed ewentualnym oszustwem – wiemy dla kogo pracujemy, gdzie mieszka nasz pracodawca, czy ma założoną firmę i odprowadza należne zobowiązania finansowe;

4. Mamy możliwość podpisania umowy o dzieło, która jest opcją bardzo korzystną zarówno dla pracownika, jak i pracodawcy;

5. To my ostatecznie decydujemy o tym, czy i za jakie pieniądze będziemy wykonywali dane zlecenie;

6. Pisząc artykuły z obranego przez nas zlecenia, mamy możliwość dojścia do Klienta i zawiązania z nim dłuższej współpracy – czasem doznajemy szoku, gdy Klient, dla którego pracowaliśmy przez agencję płacił za nasze usługi kilkaset złotych, podczas gdy nasze wynagrodzenie za to zlecenie wynosiło zaledwie złotych kilkadziesiąt;

7. Agencja w niczym nas nie ogranicza – możemy zapisać się jednocześnie w kilku tego typu firmach i oprócz tego wykonywać również zlecenia wygrywane na aukcjach zleceń.

|

MINUSY pracy za pośrednictwem Agencji Reklamowej:

1. Ciągły obowiązek wysyłania podpisanych rachunków i zawieranych umów do pracodawcy (oczywiście obie strony mogą dojść do konkretnego porozumienia);

2. Nieco zaniżone stawki pracy – agencja również musi uzyskać pewien profit z każdego zlecenia. Oprócz tego pracodawca wypłaca nam wynagrodzenie w kwocie netto (kwota pomniejszona o podatek);

3. Musimy się oswoić z napiętymi terminami – każdorazowe wykonanie zlecenia wiąże się przecież z kolejnymi zwrotami, poprawkami, a dla każdego czas to pieniądz.

4. Wybierając pracę za pośrednictwem agencji, musimy się liczyć z tym, że żadna z nich nie będzie chciała zatrudniać żadnego pracownika „na czarno”. Dlatego też nasza współpraca wiąże się z odprowadzaniem podatków i uzyskaniem numeru NIP przez osoby, które jeszcze go nie mają;

5. Możemy otrzymać zlecenie, które najzwyczajniej przerasta nasze umiejętności. Warto wtedy zastanowić się nad jego przyjęciem, by nie zamazać dobrego wrażenia;

6. Nie możemy sobie pozwolić na żadne niedociągnięcia. Jedno zawalone zlecenie wiąże się automatycznie z zakończeniem naszej kariery w danej agencji;

|

|

JAK DOSTAĆ SIĘ DO AGENCJI?

Ktoś powie – żaden problem. Takiego profesjonalistę, z tak dużym doświadczeniem przyjmie każda agencja. Niestety wcale tak nie jest. Nawet nie wyobrażacie sobie jak dobre i rozbudowane portfolio posiadają liczący się w branży copywriterzy. Mają oni jednak na tyle wysoką renomę, że nie muszą wiązać się z żadną agencją, gdyż zleceń mają po samą szyję.

|

Pierwszym ważnym elementem jest prześledzenie działających na rynku agencji reklamowych i zapoznanie się z ich dorobkiem. Tylko dobra agencja może nam zapewnić dobre wykształcenie i sowite wynagrodzenie.

|

Kolejnym elementem jest stworzenie dobrego, perswazyjnego listu mailowego, zachęcającego potencjalnych pracodawców do skorzystania z naszej oferty.

|

Następny punkt, to próba jak najszybszego wychwycenia dowolnego zlecenia, które oferuje nam agencja i zaprezentowanie wszystkich swoich atutów (olśnienie pracodawcy).

|

W początkowych etapach współpracy, każdy kolejny tekst, który napiszesz, powinien być o niebo lepszy od tekstu poprzedniego. Kierownik agencji musi zauważyć Twój potencjał i możliwości rozwojowe, które prezentujesz.

|

Pamiętaj również, by początkowo zgadzać się na każdą zaoferowaną przez pracodawcę kwotę wynagrodzenia, gdyż zapewni Ci to pierwszeństwo przy kolejnych, pojawiających się zleceniach i oswojenie się pracodawcy z Twoją osobą.

|
Reszta należy do Ciebie.

Maj 11th, 2010

Własna działalność gospodarcza, umowa o dzieło, czy praca „na czarno”?

No dobrze. Wiemy już co możemy pisać i w jakich miejscach znajdziemy interesujące nas zlecenia. Ktoś powie – sprawa załatwiona. Niezupełnie.

|

Nadchodzi bowiem moment, gdy będziemy musieli samodzielnie określić zleceniodawcy, na jakich zasadach pracujemy i w jaki sposób chcemy odbierać nasze wynagrodzenie.

|

SPOSOBY PRZYJMOWANIA WYNAGRODZEŃ:

A) Własna działalność gospodarcza;

Dla początkowego copywritera bardziej udręka, niż jakikolwiek pozytyw.  Któż chciałby się bawić w różnorodne papierkowe robótki, gdy po pierwsze – nie ma o tym bladego pojęcia, po drugie – więcej z tego kosztów, niż przychodów, a wreszcie po trzecie – przecież jeszcze nie wie, czy w ogóle warto zakładać działalność na copywriting, skoro jeszcze nawet nie spróbowaliśmy.

Ostatecznie tę opcję zostawimy na okres późniejszy. W dniu dzisiejszym – odpada.

|

B) Umowa o dzieło;

Po tego typu umowę sięgamy bardzo często – zarówno w przypadku copywritingu, jak i innych prac freelancerskich. Pozwala ona zabezpieczyć się zarówno zleceniodawcy, jak i zleceniobiorcy przed jakimkolwiek oszustwem. Jest mało skomplikowana, pozwala na częściowe chwilowe zatrudnienie copywritera, bez konieczności opłacania dodatkowych składek i ubezpieczeń. Zleceniodawca odciąga za nas podatek, a my dopisujemy uzyskane przychody do PITu-37, na początku nowego roku. Forma szybka, przyjemna, dla każdego dostępna i osobiście przeze mnie polecana – szczególnie w przypadku dużych zleceń, na znaczne kwoty.

|

C) Praca „na czarno”;

Z takiego systemu wynagrodzeń korzysta wielu początkujących copywriterów. Powód jest jeden – na początku zarabiamy mało. Jeśli jeszcze odjąć od tego sprawy podatkowe, pisalibyśmy praktycznie za darmo. A przecież nikt z nas by tego nie chciał. Warto również pamiętać o obowiązującym w naszym kraju wynagrodzeniu wolnym od podatku (w 2010 wynosi ono 3091 złotych). Trzymając się tej kwoty w ciągu całego roku, nie musimy się rozliczać z uzyskanego przychodu z Urzędem Skarbowym, co dla wielu „nieletnich żółtodziobów copywritingu” jest dużym plusem.

|

|

** Kilka Spostrzeżeń:

- zazwyczaj Urząd Skarbowy nie doczepia się do nieopodatkowanych zysków na kwotę do 10 000 złotych;

- oprócz tego wielu początkujących dokonuje przelewów za pomocą Poczty Polskiej – prosimy, by zleceniodawca wysłał nam pieniądze pocztą – kto się o tym dowie? Zleceniodawca, my i te dwie przemiłe panie, które nas obsługiwały w okienku. Kto miałby coś zaskarżać? My nie, bo jesteśmy zadowoleni. Zleceniodawca też nie, bo jest zadowolony. A panie w okienku mają to szczerze w głębokim poważaniu.

Oczywiście należy pamiętać o tym, że jest to sposób nielegalny i nikomu niepolecany.

- zawsze możemy jeszcze oferować swoje usługi za inne ekwiwalenty – przykładowo ja napiszę teksty oferty dla Twojej firmy, Ty zrobisz mi za darmo stronę internetową, na której postawię własne portfolio;


Maj 8th, 2010

Gdzie i w jaki sposób szukać zleceń?

Wielu początkujących copywriterów zadaje sobie pytanie gdzie szukać pisarskich zleceń i które z nich wybrać, żeby nie zostać oszukanym.

|

1. SZUKAMY ZLECEŃ

* zlecenia.przez.net

- jeden z najpopularniejszych serwisów aukcyjnych, w których możemy znaleźć sporą ilość ofert copywritingowych;

- konieczność rejestracji i możliwość identyfikacji własnej osoby, dzięki czemu minimalizujemy przypadki oszustwa;

- udział w licytacjach aukcyjnych, na podstawie których zleceniodawca wybiera ostatecznego wykonawcę zlecenia;

- system komentarzy, który ukazuje opinię o danym zleceniodawcy lub copywriterze;

- darmowa rejestracja;

- codzienna duża dawka różnorodnych zleceń;

|

* forum.optymalizacja.com

- równie dobrze znany i lubiany serwis w formie internetowego forum, na którym mogą się zareklamować zarówno zleceniodawcy, jak i zleceniobiorcy;

- brak możliwości wystawiania opinii o innym użytkowniku, przez co jesteśmy narażeni na możliwe oszustwa;

- szybsza informacja o wyborze zleceniobiorcy, niż ma to miejsce w przypadku serwisu zlecenia.przez.net;

- darmowa rejestracja;

- brak identyfikacji użytkownika i weryfikacji jego konta;

- mniejsza ilość zleceń, niż na zlecenia.przez.net

- przeważająca ilość zleceń, dotyczących precli, po stosunkowo niskich cenach;

|

* pozycjonowanie.pl

- nieco gorsza wersja serwisu forum.optymalizacja.com;

- niemal identyczne zasady;

- niewielka ilość zleceń, dotyczących copywritingu;

- darmowa rejestracja i brak możliwości weryfikacji użytkownika (jedynie na własną rękę;

|
|

2. O CZYM NALEŻY PAMIĘTAĆ

A) szanuj własną pracę i nie zaniżaj własnego cennika – czasem warto opuścić niejedno zlecenie, niż pracować praktycznie za darmo;

B) zawsze oczekuj potwierdzenia każdego zlecenia, przed jego realizacją;

C) nie ulegaj wszelkiego rodzaju zagrywkom, w których zleceniodawca zwleka z zapłatą za otrzymane teksty – od razu ignoruj tych, którzy mówią, że na razie nie mają wystarczających środków na koncie;

D) nie zlecaj wygranych przez siebie zleceń osobom trzecim – pamiętaj, że najważniejsza jest Twoja renoma, nie zniszcz jej już na samym początku;

E) W przypadku większych zleceń, warto wprowadzać niewielkie zniżki, które zachęcą potencjalnego zleceniodawcę do ponownego skorzystania z Twojej oferty;

F) Zawsze trzymaj się terminów i wykonuj powierzone zadania – zleceniodawcy cenią ludzi, którzy profesjonalnie podchodzą do każdego zadania;

G) Pamiętaj, by przy pierwszych zleceniach od nowego zleceniodawcy dzielić wynagrodzenie na raty – przyjmując zlecenie na 100 precli umawiamy się przykładowo na 4 przelewy, każdorazowo po 25 artykułach;

H) Zapomnij o sprzedanych przez siebie artykułach i już nigdy więcej ich nie wykorzystuj – oczywiście mogą one stanowić inspirację w dalszej pracy, ale pamiętaj o zrzeczeniu się praw autorskich;

I) Jeżeli zapomniałem jeszcze o czymś ważnym, dopisz proszę w komentarzu;

Maj 6th, 2010

Pełna gama usług Copywritingowych – czyli na jakich rodzajach tekstu możemy zarobić.

Początkujący pisarze, stawiający pierwsze kroki na ścieżce pisarskiej kariery, często żyją w błędnym przekonaniu, że zakres działalności w branży copywritingowej jest niewielki i bardzo ograniczony.

|

Nic bardziej mylnego. Copywriting pod względem różnorodności zleceń i możliwych opcji jest przysłowiowym „workiem bez dna”, w którym każdy znajdzie swoją ulubioną formę pisania.

|

A teraz do rzeczy.

|

Co mogę napisać i ile za to zarobię?

|

1. Teksty pozycjonujące „pressel page”

Znane powszechnie w środowisku copy, jako precle. Są to krótkie teksty (ok. 1000-2000 znaków), zawierające w swej treści słowa-klucze (keywords), na które pozycjonuje się daną stronę internetową. Keywords, to charakterystyczne frazy, charakteryzujące daną stronę www. W zależności od tematyki zlecanego precla, możemy sobie zażyczyć odpowiednio wysokie wynagrodzenie. Średnio koszt wykonania jednego precla oscyluje w granicach 2-3 złotych za 1000 znaków.

|

2. Teksty pod „zaplecze”

Zapleczówki, to teksty, które również wykorzystuje się do pozycjonowania stron internetowych. Zleceniodawca, który tworzy zaplecza pozycjonerskie, samodzielnie zakłada specjalnie do tego przystosowane strony internetowe. Brakuje mu jednak tematycznych tekstów, których zadaniem jest pozycjonowanie danego portalu. Długość artykułów do zaplecza również waha się w granicach 1000-2000 znaków. Jeżeli chodzi o wynagrodzenie za wykonywane teksty, z racji ich wyższego poziomu merytorycznego (w odróżnieniu od precla), cena jest nieco wyższa i w zależności od tematyki wynosi około 3-4 złotych za 1000 znaków.

|

3. Perswazyjne teksty reklamowe i oferty produktowe

Perswazyjne artykuły reklamowe, to rodzaj tekstów, który osobiście najbardziej lubię. Dlaczego? Raz – pisze się je łatwo, szybko i przyjemnie. Dwa – można się wykazać własną wyobraźnią, naruszając czasem wszelkie zasady pisania. Trzy – są dobrze opłacane. Teksty reklamowe towarzyszą nam praktycznie wszędzie. Dlatego też możemy być pewni wielu zleceń, dotyczących tego typu usługi. Artykuły reklamowe są zazwyczaj zamawiane przez właścicieli firm internetowych (teksty na strony główne, reklamujące dane usługi), lub też prywatnych sprzedawców handlujących na popularnych portalach aukcyjnych. Bo przecież dobra reklama to połowa sukcesu. Podobnie jest w przypadku ofert produktowych. Jakiego wynagrodzenia możemy się spodziewać? Działając jako rozpoznawany wolny strzelec, możemy liczyć na wynagrodzenie w granicach 15-35 złotych za 1000 znaków. Jeżeli piszemy pod patronatem agencji, ceny automatycznie idą w górę średnio + 20-30%. Oczywiście każda agencja pamięta również o swojej prowizji.

|

4. Hasła reklamowe, slogany, naming

Tego typu zlecenia są główną pożywką dla copywriterów o szerokim kącie widzenia i zamiłowaniu do słownych zabaw. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak ważnym elementem dla każdej firmy i jej produktu jest dobór odpowiedniej, chwytliwej i łatwej do zapamiętania nazwy. Jak wielką siłę posiada dobrze opracowane hasło reklamowe, czy krótki slogan, który przez kilka lat powtarzać będzie trzecia część ludności kraju. Z umiejętnością tworzenia wybitnych haseł i sloganów nie trzeba się wcale rodzić. Wszystko jest kwestią wypracowania w sobie pisarskich manier i zagrywek. Na jakie wynagrodzenie możemy liczyć? To zależy od tego w jakim stopniu nasz diament rozbłyśnie się pośród innych, konkurencyjnych diamentów w branży. Opracowanie hasła, sloganu i odpowiedniej nazwy dla małej firmy, to wynagrodzenie sięgające 150-450 złotych.

|

5. Ogłoszenia, Mailingi, Ulotki

Czyli wszystko to, z czym mamy do czynienia na co dzień. Ogłoszenia, które nadają nasi zleceniodawcy, dotyczą zazwyczaj spraw związanych z poszukiwaniem nowego współpracownika, nowych dotacji dla firmy, czy nowo powstającego kursu dla danego targetu, w którym „obowiązkowo musisz wziąć udział!”. Mailingi są aspektem koniecznym dla każdej firmy handlowej, która po pierwsze chce utrzymać stały kontakt ze swymi Klientami, a po drugie chce na bieżąco reklamować nowe elementy w swej bogatej ofercie. Oferta stworzenia ulotki reklamowej jest kierowana zazwyczaj do osób, które poza copywritingiem zajmują się jeszcze grafiką. Jakie wynagrodzenie? Ogłoszenie: 40-80zł, jednorazowy mailing: 50zł, ulotka+grafika: 50-150zł.

|

6. Opracowywanie i redagowanie treści na strony www

Rzecz przyjemna i nie wymagająca zbyt dużych pokładów energii (jeżeli oczywiście lubimy pisać). Są to poprawnie wykonane teksty informacyjne, które przedstawiają daną firmę (naszego zleceniodawcę). Nie zawsze jednak firma, o której piszemy działa w banalnej tematycznie branży. Co w przypadku, kiedy naszym zleceniodawcą staje się osoba, która potrzebuje tekstu na temat sprzętu do integracji sensorycznej? Odpowiedź prosta. Szukamy w sieci wszelkich informacji pokrewnych z tematyką i ustalamy odpowiedni próg wynagrodzenia. Jeżeli zleceniodawca zgodzi się na daną kwotę, każdy będzie zadowolony. Jeżeli nie – nie musimy czytać zbędnych treści. Jakiego wynagrodzenia możemy się spodziewać? Stałe stawki wynoszą około 15 złotych za 1000 znaków.

|

7. Biuletyny, Newslettery i Blogi Firmowe

Tematy dobrze znane każdej firmie, której zależy na aktywnym kontakcie z Klientem. Internetowe badania dowiodły, że dzięki tego typu tekstom, w dalszym kontakcie z firmą pozostaje o 30% więcej Klientów, niż w przypadku strony statycznej. A przecież głównym założeniem każdej firmy jest utrzymanie w swych objęciach jak największej liczby Klientów. Bo Klient to pieniądz. A tekst to Klient. I w tym momencie z pomocą przychodzą wprawieni copywriterzy, którzy swym perswazyjnym słownictwem, każdego dnia walczą o utrzymanie dobrych kontaktów z Klientami szefa. Choć taka współpraca wiąże się czasem z wieloma wyrzeczeniami, to o skutecznego writera każdy właściciel firmy odpowiednio zadba. Ile możemy sobie życzyć za współpracę? To zależy głównie od pozytywnej reakcji Klientów na tekst przez nas napisany.

|

|

To tylko kilka najpopularniejszych pozycji, z którymi może się spotkać początkujący copywriter. Opcji zlecanych tekstów jest oczywiście dużo więcej i w zależności od poziomu naszego doświadczenia w branży, będziemy je stopniowo poznawać i włączać w szeregi oferowanych przez siebie usług.

Maj 5th, 2010

Zaczynamy przygodę z Copywritingiem.

Tradycyjny wpis na tradycyjnym blogu powinien w tym momencie zabrzmieć bardzo tradycyjnie.

|

Co mam na myśli?

- obszerny opis tego, czym jest Copywriting (czyli wymądrzanie się i powielanie jednych i tych samych informacji, które Czytelnikowi dają bardzo niewiele);

- mądre cytaty wielkich copywriterów (którymi zapełniłbym już pewnie kilkadziesiąt kolejnych linijek tekstu);

- informację o tym, że sam jestem wielkim copy i zarabiam z tego tytułu ogromne pieniądze;

- resztę zbędnych treści, które o wiele bardziej nadałyby się do wytapetowania pokoju, niż czytania.

|

I właśnie z tych powodów zacznę zupełnie niekonwencjonalnie. W sposób praktyczny – przynoszący maksimum efektów i przydatnych informacji, przy minimalnej objętości tekstu.

|

Pewnie bardzo dobrze wiecie, czym jest Copywriting. Jeżeli nie – zapraszam na inny serwis. Tutaj mamy niewiele czasu na tłumaczenie dobrze już wytłumaczonych w sieci kwestii.

W kilku słowach: Copywriting – to pisanie wszelkiej maści tekstów na zlecenie Klientów.

|

A teraz część najważniejsza:

|

Jak rozpocząć przygodę z Copywritingiem?

1. Odpowiednie umiejętności:

Dobry copywriter powinien dobrze pisać. I nie mówię tu tego po to, by kogoś zniechęcić, ale by ustrzec przed błędami początkujących pisarzy. W Copywritingu liczy się głównie   r e n o m a. Jeżeli ją stracimy na samym początku, możemy udać się już tylko do miejskiego urzędu, z prośbą o zmianę nazwiska.

Dlatego każda praktyka, nawet za niewielkie pieniądze, prowadzona pod okiem fachowca w swej dziedzinie, powinna być doceniana przez piszącego.

|

2. Co dalej?

Jeżeli już posiadamy pewne pisarskie umiejętności, należy poszukać odpowiedniego serwisu aukcyjnego, umożliwiającego reklamę własnych usług piśmienniczych, lub znalezienie zleceniodawców, poszukujących kogoś takiego jak my. O jakim serwisie mowa? Przykłady:

- zlecenia.przez.net;

-forum.optymalizacja.com;

|

Kolejna dawka praktycznych treści już za kilka dni.

Wiedzcie o tym, że każdy z Was może zostać copywriterem i zarabiać z tego tytułu godziwe pieniądze.

Już niedługo to udowodnię.