poniedziałek, Czerwiec 21st, 2010

Translations – żyła złota dla każdego poligloty.

Każdy z nas zna swój ojczysty język. Jest on prosty, zrozumiały i przejrzysty. Jednak na tym nie koniec, bowiem w dzisiejszych czasach, gdzie coraz trudniej o normalną pracę (generującą satysfakcjonujące nas wynagrodzenie), jeden język to za mało.

|

No i się stało…

Większość uczniów w naszym kraju już od najmłodszych lat jest faszerowana językami obcymi. Rodzice od małego wmawiają, że bez pracy nie ma kołaczy. Nauczyciele zaś, że bez dodatkowego języka, człowiek w przyszłości kuśtyka. A chyba nikt z nas nie chciałby w przyszłości być ułomnym człowiekiem(na własne życzenie).

|

Dlatego też dam sobie twardy dysk wyczyścić (ręki odciąć szkoda), że większość z tutejszych bywalców ma język angielski w mniejszym lub większym stopniu opanowany. Dla tych też ludzi pada dziś kolejna propozycja zarobienia dodatkowych pieniędzy, bez konieczności opuszczania progu własnego mieszkania.

|

TŁUMACZENIE TEKSTÓW NA JĘZYK OBCY

Od czego zacząć? Przede wszystkim od uświadomienia sobie, czy aby na pewno jesteśmy w stanie sprostać zleceniom, które czekają na nas w niejednym serwisie internetowym, promującym tłumaczy obcojęzycznych w sieci.

Gdy już jesteśmy pewni swoich umiejętności lingwistycznych, należy się zastanowić nad tym, jaka kwota pieniężna będzie dla nas w pełni satysfakcjonująca. Oczywiście należy wziąć pod uwagę fakt, że dopiero zaczynamy, więc cena naszej usługi powinna być współmierna nie tylko do naszych rzeczywistych możliwości, ale i do doświadczenia, które uzyskaliśmy przy współpracy ze zleceniodawcami w sieci. Mówiąc jaśniej, na początku powinniśmy się skupić na pozytywnych opiniach i budujących komentarzach w naszym kierunku, które napędzą machinę zainteresowanych klientów.

|

Następnym krokiem jest wybór odpowiedniego serwisu, w którym moglibyśmy się zaprezentować i zaoferować nasze usługi. Tutaj mamy do wyboru kilka opcji: e-tlumacze.net, pracadodatkowa.pl, wielojezyczny.pl, jezykowiec.pl.

Możliwości jest dużo więcej – warto skorzystać z każdej. Bo im więcej nas w sieci, tym łatwiejszy dostęp mają do nas potencjalni zleceniodawcy.

|

Kolejnym ruchem jest stworzenie perswazyjnej oferty promującej nasze usługi. Należy zadbać o to, by była ona profesjonalnie wykonana i zawierała wyłącznie rzetelne i prawdziwe informacje – prędzej czy później i tak wyjdą nasze niedociągnięcia. Po co potem plątać się w niepotrzebne kłopoty. Czasami warto nawet skorzystać z usług profesjonalnego copywritera, który wie jak trafić w serca i umysły klientów.

|

Na tym etapie nie pozostaje nam już nic innego, jak tylko wykonanie pierwszego zlecenia, usatysfakcjonowanie naszego klienta i zdobycie pozytywnej oceny  za wykonaną pracę.

|

Ile możemy zarobić na tłumaczeniu tekstów w języku obcym?

To zależy od tego:

-jaką kombinację językową oferujemy (dużo wyższe wynagrodzenie możemy zdobyć na tłumaczeniach polsko-holenderskich[średnio 45zł/1000znaków], niż standardowych polsko-angielskich[średnio 20zł/1800znaków]);

-na jaką kwotę wycenimy własną usługę (cena=umiejętności);

-jaką tematykę porusza tekst, który zostanie poddany tłumaczeniu (cena proporcjonalna do poziomu trudności tematu);

- w jakim celu ma zostać użyta przetłumaczona treść (tekst do czasopisma odpowiednio droższy od tekstu pod zaplecze internetowe);

Tak dorabiają studenci, tak dorabiają nauczyciele języków obcych. I często generują przy tym dochody dwukrotnie większe, od ich miesięcznego wynagrodzenia.

|

Nadal twierdzicie, że języka obcego nie warto się uczyć?

Podobne wpisy:

Category: Wiedza
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
  • *

    Spam protection by WP Captcha-Free