Każdy z nas zna swój ojczysty język. Jest on prosty, zrozumiały i przejrzysty. Jednak na tym nie koniec, bowiem w dzisiejszych czasach, gdzie coraz trudniej o normalną pracę (generującą satysfakcjonujące nas wynagrodzenie), jeden język to za mało.
|
No i się stało…
Większość uczniów w naszym kraju już od najmłodszych lat jest faszerowana językami obcymi. Rodzice od małego wmawiają, że bez pracy nie ma kołaczy. Nauczyciele zaś, że bez dodatkowego języka, człowiek w przyszłości kuśtyka. A chyba nikt z nas nie chciałby w przyszłości być ułomnym człowiekiem(na własne życzenie).
|
Dlatego też dam sobie twardy dysk wyczyścić (ręki odciąć szkoda), że większość z tutejszych bywalców ma język angielski w mniejszym lub większym stopniu opanowany. Dla tych też ludzi pada dziś kolejna propozycja zarobienia dodatkowych pieniędzy, bez konieczności opuszczania progu własnego mieszkania.
|
TŁUMACZENIE TEKSTÓW NA JĘZYK OBCY
Od czego zacząć? Przede wszystkim od uświadomienia sobie, czy aby na pewno jesteśmy w stanie sprostać zleceniom, które czekają na nas w niejednym serwisie internetowym, promującym tłumaczy obcojęzycznych w sieci.
Gdy już jesteśmy pewni swoich umiejętności lingwistycznych, należy się zastanowić nad tym, jaka kwota pieniężna będzie dla nas w pełni satysfakcjonująca. Oczywiście należy wziąć pod uwagę fakt, że dopiero zaczynamy, więc cena naszej usługi powinna być współmierna nie tylko do naszych rzeczywistych możliwości, ale i do doświadczenia, które uzyskaliśmy przy współpracy ze zleceniodawcami w sieci. Mówiąc jaśniej, na początku powinniśmy się skupić na pozytywnych opiniach i budujących komentarzach w naszym kierunku, które napędzą machinę zainteresowanych klientów.
|
Następnym krokiem jest wybór odpowiedniego serwisu, w którym moglibyśmy się zaprezentować i zaoferować nasze usługi. Tutaj mamy do wyboru kilka opcji: e-tlumacze.net, pracadodatkowa.pl, wielojezyczny.pl, jezykowiec.pl.
Możliwości jest dużo więcej – warto skorzystać z każdej. Bo im więcej nas w sieci, tym łatwiejszy dostęp mają do nas potencjalni zleceniodawcy.
|
Kolejnym ruchem jest stworzenie perswazyjnej oferty promującej nasze usługi. Należy zadbać o to, by była ona profesjonalnie wykonana i zawierała wyłącznie rzetelne i prawdziwe informacje – prędzej czy później i tak wyjdą nasze niedociągnięcia. Po co potem plątać się w niepotrzebne kłopoty. Czasami warto nawet skorzystać z usług profesjonalnego copywritera, który wie jak trafić w serca i umysły klientów.
|
Na tym etapie nie pozostaje nam już nic innego, jak tylko wykonanie pierwszego zlecenia, usatysfakcjonowanie naszego klienta i zdobycie pozytywnej oceny za wykonaną pracę.
|
Ile możemy zarobić na tłumaczeniu tekstów w języku obcym?
To zależy od tego:
-jaką kombinację językową oferujemy (dużo wyższe wynagrodzenie możemy zdobyć na tłumaczeniach polsko-holenderskich[średnio 45zł/1000znaków], niż standardowych polsko-angielskich[średnio 20zł/1800znaków]);
-na jaką kwotę wycenimy własną usługę (cena=umiejętności);
-jaką tematykę porusza tekst, który zostanie poddany tłumaczeniu (cena proporcjonalna do poziomu trudności tematu);
- w jakim celu ma zostać użyta przetłumaczona treść (tekst do czasopisma odpowiednio droższy od tekstu pod zaplecze internetowe);
Tak dorabiają studenci, tak dorabiają nauczyciele języków obcych. I często generują przy tym dochody dwukrotnie większe, od ich miesięcznego wynagrodzenia.
|
Nadal twierdzicie, że języka obcego nie warto się uczyć?
Translations – żyła złota dla każdego poligloty.
Każdy z nas zna swój ojczysty język. Jest on prosty, zrozumiały i przejrzysty. Jednak na tym nie koniec, bowiem w dzisiejszych czasach, gdzie coraz trudniej o normalną pracę (generującą satysfakcjonujące nas wynagrodzenie), jeden język to za mało.
|
No i się stało…
Większość uczniów w naszym kraju już od najmłodszych lat jest faszerowana językami obcymi. Rodzice od małego wmawiają, że bez pracy nie ma kołaczy. Nauczyciele zaś, że bez dodatkowego języka, człowiek w przyszłości kuśtyka. A chyba nikt z nas nie chciałby w przyszłości być ułomnym człowiekiem(na własne życzenie).
|
Dlatego też dam sobie twardy dysk wyczyścić (ręki odciąć szkoda), że większość z tutejszych bywalców ma język angielski w mniejszym lub większym stopniu opanowany. Dla tych też ludzi pada dziś kolejna propozycja zarobienia dodatkowych pieniędzy, bez konieczności opuszczania progu własnego mieszkania.
|
TŁUMACZENIE TEKSTÓW NA JĘZYK OBCY
Od czego zacząć? Przede wszystkim od uświadomienia sobie, czy aby na pewno jesteśmy w stanie sprostać zleceniom, które czekają na nas w niejednym serwisie internetowym, promującym tłumaczy obcojęzycznych w sieci.
Gdy już jesteśmy pewni swoich umiejętności lingwistycznych, należy się zastanowić nad tym, jaka kwota pieniężna będzie dla nas w pełni satysfakcjonująca. Oczywiście należy wziąć pod uwagę fakt, że dopiero zaczynamy, więc cena naszej usługi powinna być współmierna nie tylko do naszych rzeczywistych możliwości, ale i do doświadczenia, które uzyskaliśmy przy współpracy ze zleceniodawcami w sieci. Mówiąc jaśniej, na początku powinniśmy się skupić na pozytywnych opiniach i budujących komentarzach w naszym kierunku, które napędzą machinę zainteresowanych klientów.
|
Następnym krokiem jest wybór odpowiedniego serwisu, w którym moglibyśmy się zaprezentować i zaoferować nasze usługi. Tutaj mamy do wyboru kilka opcji: e-tlumacze.net, pracadodatkowa.pl, wielojezyczny.pl, jezykowiec.pl.
Możliwości jest dużo więcej – warto skorzystać z każdej. Bo im więcej nas w sieci, tym łatwiejszy dostęp mają do nas potencjalni zleceniodawcy.
|
Kolejnym ruchem jest stworzenie perswazyjnej oferty promującej nasze usługi. Należy zadbać o to, by była ona profesjonalnie wykonana i zawierała wyłącznie rzetelne i prawdziwe informacje – prędzej czy później i tak wyjdą nasze niedociągnięcia. Po co potem plątać się w niepotrzebne kłopoty. Czasami warto nawet skorzystać z usług profesjonalnego copywritera, który wie jak trafić w serca i umysły klientów.
|
Na tym etapie nie pozostaje nam już nic innego, jak tylko wykonanie pierwszego zlecenia, usatysfakcjonowanie naszego klienta i zdobycie pozytywnej oceny za wykonaną pracę.
|
Ile możemy zarobić na tłumaczeniu tekstów w języku obcym?
To zależy od tego:
-jaką kombinację językową oferujemy (dużo wyższe wynagrodzenie możemy zdobyć na tłumaczeniach polsko-holenderskich[średnio 45zł/1000znaków], niż standardowych polsko-angielskich[średnio 20zł/1800znaków]);
-na jaką kwotę wycenimy własną usługę (cena=umiejętności);
-jaką tematykę porusza tekst, który zostanie poddany tłumaczeniu (cena proporcjonalna do poziomu trudności tematu);
- w jakim celu ma zostać użyta przetłumaczona treść (tekst do czasopisma odpowiednio droższy od tekstu pod zaplecze internetowe);
Tak dorabiają studenci, tak dorabiają nauczyciele języków obcych. I często generują przy tym dochody dwukrotnie większe, od ich miesięcznego wynagrodzenia.
|
Nadal twierdzicie, że języka obcego nie warto się uczyć?
Podobne wpisy: