niedziela, Październik 17th, 2010

Daremny Blipa efekt – usuwam ten defekt.

Jak już pewnie zauważyliście, wczoraj usunąłem wtyczkę Blipa.

Co prawda analiza tego narzędzia miała potrwać co najmniej miesiąc, ale już dwa tygodnie wystarczyły, by wywalić go z naszego bloga na zbity… blip.

Może postąpiłem zbyt pochopnie, ale w niszy, której tematykę poruszam na blogu, wtyczka ta okazała się przeciętna i jednocześnie pracochłonna.

Jakie wnioski nasuwają się po tej kilkunastodniowej, opłakanej w skutkach przygodzie?

|

1. BLIP – Bardzo Lipny Inicjator Publiki.

W niszy, w której działa blog „Zarabianie-Freelance”, niestety istnieje bardzo znikoma poczytność w blipowej społeczności. Może i z jednej strony jest to częściowo moje niedociągnięcie, bo zamiast drążyć temat powierzchownych możliwości zarabiania, skupiłem się bardziej na dokładnej analizie i wnikliwych poradach, dotyczących rozwoju sugerowanych biznesów.

|

2. Ktoś pisze co 5 minut na GG? Nie, to tylko Blip.

Spróbowałem na własnej skórze i szczerze muszę przyznać, że po pewnym czasie staje się to bardzo denerwujące. Wyskakujące co kilka minut na GG komendy promujące nowe tematy spowodowały, że w końcu całkowicie zignorowałem przychodzące wiadomości. Jeżeli inni postępują w taki sam sposób jak ja, nie dziwię się, że moje wiadomości trafiały w próżnię.

|

3. Dobry tytuł i… nic poza tym.

Po w miarę wnikliwej analizie artykułów, pochodzących z interesującego mnie zakresu tematyki, stwierdzam, że większość z nich opierała się na zasadzie: MANIPULACYJNY TYTUŁ -> WEJŚCIE NA STRONĘ -> WYSYPISKO REKLAM z daremną treścią artykułu -> NIEZADOWOLENIE.

|

4. Dużo zachodu, mało wartości.

Po rezygnacji z informowania mnie o nowych artykułach przez komunikator, pozostała opcja logowania bezpośrednio na stronie Blipa. A tam przebijanie się przez milion różnych treści, z których większość nie jest nawet nawiedzana przez BOTy wyszukiwarek. Dodatkowo jeszcze wtyczka na naszej stronie, w której widnieją suche linki do artykułów (na co to czytelnikowi naszego bloga?!).

|

Podsumowując:

Blip, jako narzędzie pozyskiwania małej liczby czytelników może być.

Jako źródło utrzymania kontaktu z użytkownikami, którzy nie są naszymi czytelnikami, może być.

Jako wtyczka na naszej stronie internetowej: NIE.

.

Może przyjdzie czas, że jeszcze kiedyś się z nim przeproszę i na nowo zaadoptuję go do zarabiania-freelance. Jednak na dzień dzisiejszy dziękuję i pozdrawiam. Blip, blip.



Podobne wpisy:

Category: Wiedza
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
  • *

    Spam protection by WP Captcha-Free