Niedawno trafiłem na jeden z artykułów, poruszających tematykę blogowania za pomocą video nagrania.
Pomysł może i wydaje się być dobrym, bo w końcu wszystko co innowacyjne i niezakotwiczone na trwałe w naszych umysłach, okazuje się często bardzo skuteczne.
Czy blogowanie w formie wideo również możemy zaliczyć do wydajniejszych i bardziej przyjaznych sposobów przelewania własnej wiedzy i rozważań na swojego bloga?
|
Dlaczego tak, a czemu nie:
NIE – Stworzenie porządnego wideo-wpisu zajmuje zazwyczaj około 2-3 godzin zegarowych. Niewielu blogerów może sobie pozwolić na takie kameralne zabawy;
NIE – Dobry wideo-wpis, to nie tylko dobry mówca i ciekawa treść. Nie można zapominać również o sprzyjającym otoczeniu (dobrym mikrofonie, oświetleniu, statywie i programach do obróbki wideo);
NIE – Nie każdy lubi paradować przed kamerą. Szkoda żeby mądre słowa nie zostały globalnie wypowiedziane tylko z powodu zawstydzenia.
NIE – Często oficjalny występ i publiczne „zdjęcie maski” może zaprzepaścić kilka lat ciężkiej pracy nad rozwojem bloga. Dlaczego „Kominek” tak późno zdecydował się na oficjalny występ przed kamerą i z jakiego powodu oglądalność jego bloga nieco stopniała?
NIE – Dużo łatwiej wraca się do konkretnego akapitu, niż do danego fragmentu wypowiedzi.
|
TAK – Należy się zgodzić, że jest to innowacyjna metoda kontaktu z czytelnikami, która jeszcze nie przyjęła się na trwałe w polskiej sieci.
TAK – O wiele wygodniejsze jest oglądanie czegoś, niż czytanie. Łatwiej przyswajamy, szybciej zapamiętujemy.
TAK – Potencjalny czytelnik wie z kim ma do czynienia. Sami pracujemy na swoją popularność. Jednak czasem warto też popracować nad odpowiednią dykcją.
Blogowanie wideo czy tradycyjne wpisy?
Niedawno trafiłem na jeden z artykułów, poruszających tematykę blogowania za pomocą video nagrania.
Pomysł może i wydaje się być dobrym, bo w końcu wszystko co innowacyjne i niezakotwiczone na trwałe w naszych umysłach, okazuje się często bardzo skuteczne.
Czy blogowanie w formie wideo również możemy zaliczyć do wydajniejszych i bardziej przyjaznych sposobów przelewania własnej wiedzy i rozważań na swojego bloga?
|
Dlaczego tak, a czemu nie:
NIE – Stworzenie porządnego wideo-wpisu zajmuje zazwyczaj około 2-3 godzin zegarowych. Niewielu blogerów może sobie pozwolić na takie kameralne zabawy;
NIE – Dobry wideo-wpis, to nie tylko dobry mówca i ciekawa treść. Nie można zapominać również o sprzyjającym otoczeniu (dobrym mikrofonie, oświetleniu, statywie i programach do obróbki wideo);
NIE – Nie każdy lubi paradować przed kamerą. Szkoda żeby mądre słowa nie zostały globalnie wypowiedziane tylko z powodu zawstydzenia.
NIE – Często oficjalny występ i publiczne „zdjęcie maski” może zaprzepaścić kilka lat ciężkiej pracy nad rozwojem bloga. Dlaczego „Kominek” tak późno zdecydował się na oficjalny występ przed kamerą i z jakiego powodu oglądalność jego bloga nieco stopniała?
NIE – Dużo łatwiej wraca się do konkretnego akapitu, niż do danego fragmentu wypowiedzi.
|
TAK – Należy się zgodzić, że jest to innowacyjna metoda kontaktu z czytelnikami, która jeszcze nie przyjęła się na trwałe w polskiej sieci.
TAK – O wiele wygodniejsze jest oglądanie czegoś, niż czytanie. Łatwiej przyswajamy, szybciej zapamiętujemy.
TAK – Potencjalny czytelnik wie z kim ma do czynienia. Sami pracujemy na swoją popularność. Jednak czasem warto też popracować nad odpowiednią dykcją.
|
Ilość NIEnów przewyższyła ilość TAKów.
Z racji wideo-wpisowych braków,
Tradycyjne wpisy są lepsze dla ssaków.
Podobne wpisy: