Niedawno współpracowałem z jednym ze zleceniodawców, handlujących na Allegro. Oczywiście temat zlecenia standardowy – stworzenie perswazyjnego tekstu reklamowego, który zwiększyłby sprzedaż produktu o kilkadziesiąt procent.
|
Produkt był dosyć ciekawy, więc miałem olbrzymie pole manewru. Konkurencję zanalizowaliśmy dosyć powierzchownie – każdy ze sprzedawców posiadał słabe teksty, które nie zachęciłyby nawet do przemyśleń, a co dopiero do złożenia zakupu.
Wszystko więc szło w idealnym kierunku.
|
Jednak już po 3 dniach od publikacji aukcji stwierdziłem, że niestety będzie to jedna wielka kicha…
|
Tekst reklamowy należał do jednego z lepszych. W stosunku do innych aukcji, oferujących ten sam produkt, rzekłbym – bezapelacyjnie najlepszy.
Taki fundament miał nas doprowadzić do pełnego sukcesu. Jednak nie doprowadził. A przynajmniej nie za pierwszym razem.
|
Okazało się bowiem, że dzień po naszej aukcji pojawiła się kolejna, oferująca bardzo zbliżony produkt, w cenie niższej o 2 złote. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ostateczna cena (wraz z przesyłką) wynosiła tyle samo, co w naszym przypadku. Jednak w oczy rzucała się cena niższa.
Już w tym momencie byliśmy na straconej pozycji.
|
Teraz mogła nas uratować wyłącznie zmiana ceny, lub stworzenie rewelacyjnego nagłówka dla aukcji. Przeczekaliśmy jednak te 14 dni sprzedażowych.
|
Rezultat?
W przeciągu dwóch tygodni zanotowaliśmy 116 wizyt i 22 sprzedane sztuki produktu.
Nasz konkurent, posiadający dużo słabszy, wręcz elementarny tekst, uzyskał 342 wizyty i 26 sprzedanych sztuk.
|Wniosek:
Moglibyśmy być zadowoleni z otrzymanego rezultatu (tym bardziej, że ostatnia aukcja mojego zleceniodawcy, przed zakupem tekstu sprzedała 8 sztuk).
Jednak nie byliśmy – a przynajmniej nie ja. Mały błąd i sprytne zagranie rywala kosztowało nas utratę 26 klientów.
|
Widzimy więc, że sam tekst nie świadczy jeszcze o ostatecznym sukcesie naszego biznesu. Należy również zwracać większą uwagę na konkurencję i obecne widełki cenowe branżowego produktu, który sprzedajemy.
|
Dobra optymalizacja i analiza rynkowa, w połączeniu ze skutecznym tekstem, może przynieść naprawdę rewelacyjne zyski.
Czy perswazyjny tekst zawsze sprzeda?
Niedawno współpracowałem z jednym ze zleceniodawców, handlujących na Allegro. Oczywiście temat zlecenia standardowy – stworzenie perswazyjnego tekstu reklamowego, który zwiększyłby sprzedaż produktu o kilkadziesiąt procent.
|
Produkt był dosyć ciekawy, więc miałem olbrzymie pole manewru. Konkurencję zanalizowaliśmy dosyć powierzchownie – każdy ze sprzedawców posiadał słabe teksty, które nie zachęciłyby nawet do przemyśleń, a co dopiero do złożenia zakupu.
Wszystko więc szło w idealnym kierunku.
|
Jednak już po 3 dniach od publikacji aukcji stwierdziłem, że niestety będzie to jedna wielka kicha…
|
Tekst reklamowy należał do jednego z lepszych. W stosunku do innych aukcji, oferujących ten sam produkt, rzekłbym – bezapelacyjnie najlepszy.
Taki fundament miał nas doprowadzić do pełnego sukcesu. Jednak nie doprowadził. A przynajmniej nie za pierwszym razem.
|
Okazało się bowiem, że dzień po naszej aukcji pojawiła się kolejna, oferująca bardzo zbliżony produkt, w cenie niższej o 2 złote. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ostateczna cena (wraz z przesyłką) wynosiła tyle samo, co w naszym przypadku. Jednak w oczy rzucała się cena niższa.
Już w tym momencie byliśmy na straconej pozycji.
|
Teraz mogła nas uratować wyłącznie zmiana ceny, lub stworzenie rewelacyjnego nagłówka dla aukcji. Przeczekaliśmy jednak te 14 dni sprzedażowych.
|
Rezultat?
W przeciągu dwóch tygodni zanotowaliśmy 116 wizyt i 22 sprzedane sztuki produktu.
Nasz konkurent, posiadający dużo słabszy, wręcz elementarny tekst, uzyskał 342 wizyty i 26 sprzedanych sztuk.
|Wniosek:
Moglibyśmy być zadowoleni z otrzymanego rezultatu (tym bardziej, że ostatnia aukcja mojego zleceniodawcy, przed zakupem tekstu sprzedała 8 sztuk).
Jednak nie byliśmy – a przynajmniej nie ja. Mały błąd i sprytne zagranie rywala kosztowało nas utratę 26 klientów.
|
Widzimy więc, że sam tekst nie świadczy jeszcze o ostatecznym sukcesie naszego biznesu. Należy również zwracać większą uwagę na konkurencję i obecne widełki cenowe branżowego produktu, który sprzedajemy.
|
Dobra optymalizacja i analiza rynkowa, w połączeniu ze skutecznym tekstem, może przynieść naprawdę rewelacyjne zyski.
Podobne wpisy: