czwartek, Listopad 11th, 2010

Jak mocno potrafi się wypiąć nasz zleceniodawca?

Szlag może trafić, gdy oferujesz zleceniodawcy darmową pomoc, a po osiągnięciu sukcesu gość pokazuje ci gołe poślady.

Żeby chociaż ta jego dupa przemówiła – niewielkie purt, znaczące „dziękuję”.

Ale odzewu jak nie było, tak nie ma do dnia dzisiejszego

|

Napisałbym to publicznie, ale w Dzień Niepodległości,

zaoszczędzę Ci palancie swoich wulgarności.

|

|

Jak w każdy piątek, ogarnięci żądzą pieniądza sprzedawcy Allegro, budzą się z roboczego snu i szukają kogoś, kto napisze dobry tekst reklamowy dla ich produktu.

Czasem tego dziadostwa nie można nawet nazwać produktem.

|

Ale zasada jest jedna:

Jak sprzedawca dobrze opłaca, napiszesz nawet o śmierdzących gaciach.

|

Ku zdziwieniu wszystkich ten „supersprzedawca” nie zapłacił nic. Chciałem się wykazać „Alledobroczynnością” i napisać mu tekst za darmo.

Napisałem, wysłałem. On opublikował i po dwóch tygodniach efekt był rewelacyjny. Dwa razy większa sprzedaż, przy zwiększonej cenie produktu o 40%.

I na tym się skończyło. Ani dziękuję, ani ugryź się w łokieć. Kompletne zero.

|



Z tej okazji napisałem Ci, drogi kolego drugi tekst:

„Sprzedawca z Ciebie taki, jak z dupy flaki.

Jeszcze raz mnie o coś poprosisz, to dostanę chyba…”

|

Nie ma co o Tobie pisać dalej.

W końcu Ty też nie byłeś ostatnio zbyt wylewny.

Podobne wpisy:

Category: Wiedza
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
  • *

    Spam protection by WP Captcha-Free