Archive for the ‘Chałupnictwo’ Category

Styczeń 5th, 2012

Najpopularniejsza praca chałupnicza w Polsce.

Od czasu, gdy samo wykształcenie nie pozwala już na uzyskanie dobrze płatnego stanowisk, dostrzeżono potencjał pracy chałupniczej, którą dotychczas jawnie gardzono. Ludzka populacja doszła bowiem do wniosku, że odpowiednio zorganizowane chałupnictwo, pozwala wygenerować znaczny przychód pieniężny, a co najważniejsze, taką pracę chałupniczą możemy wykonywać w domu, bez określonych ram czasowych.

.

Do najpopularniejszych zawodów w pracy chałupniczej, z całą pewnością powinniśmy zaliczyć:

- copywriting – czyli tworzenie haseł i koncepcji reklamowych dla firm;

- skręcanie długopisów – niezwykle czasochłonne i wymagające nie lada wprawy;

- sklejanie kopert – będące coraz mniej opłacalnym zajęciem;

- opieka na dziećmi sąsiadów lub osobami niedołężnymi (niepełnosprawnymi);

- praca chałupnicza w marketingu sieciowym i MLM;

.

Takich popularnych zawodów w pracy chałupniczej jest bardzo wiele. Jednak to te wyżej wymienione są najczęściej wybieraną opcją w amatorskim chałupnictwie. Czemu zawdzięczamy tak wielki zachwyt tego typu pracą i dlaczego to właśnie praca chałupnicza wiedzie prym na polskim rynku w XXI wieku?

Powodów jest bardzo wiele. Przede wszystkim – pracę chałupniczą może podjąć każde z nas – osób pełnoletnich, które nie boją się wyzwań i wielu wyrzeczeń, związanych z życiem codziennym. Ponadto, jest ona skierowana do osób, które mają dość pracy na etacie i ciągłemu usługiwaniu swoim kierownikom – często mniej kompetentnym od nas samych. Możemy pracować jako służący, bądź wziąć sprawy w swoje ręce i postawić wszystko na dobrze obmyśloną i opracowaną pracę chałupniczą. Nie zrażajmy się tym, że chałupnictwo jest twardym orzechem do zgryzienia – tak jest w każdym zawodzie i nic tego nie zmieni. Koncerny Coca-Coli, Fiata i innych dużych korporacji, tylko czekają na etatowców, którzy za pensję ledwie przewyższającą 1500 złotych, zamienią się w chodzące roboty. Równie dobrze będzie nam we własnym domu, w którym pracujemy w ustalonych przez nas samych godzinach, mając na wszystko wystarczającą ilość czasu. Praca chałupnicza jest czymś więcej, niźli zwykłą pracą, opartą na uległości i ciągłym przytakiwaniu wyższym sferom. To maszyneria zarabiania, którą należy odpowiednio przygotować, do spieniężania swoich poczynań.

 

Grudzień 13th, 2011

Chałupnicza izolacja.

Praca chałupnicza niesie za sobą szereg plusów i minusów. Choć osobiście dopatrywałbym się większej ilości minusów, to zdania w tej sprawie są podzielone. Dla niektórych, chałupnictwo jest jedyną szansą podjęcia pracy zarobkowej. Powodem może być ich wykształcenie, sytuacja rodzinna lub poziom niepełnosprawności. Nie możemy ganić tych, którzy takiej pracy się podejmują. Jest ona trudna, czasochłonna i często wymaga wielu wyrzeczeń. A do tego nie przynosi zbyt wielkich korzyści finansowych. Zastanówmy się jednak nad inną rzeczą – czy praca chałupnicza nie wymaga od nas izolacji od świata i metamorfozy w aspołecznego robota, który przez kilkanaście godzin powtarza te same czynności?

Listopad 5th, 2011

Gdy praca chałupnicza Cię ogranicza.

Większość z nas, odnosi się do niej bardzo pozytywnie. Szczególnie dotyczy to kręgów mniej wykształconych, bądź zafrasowanych wychowywaniem dzieci. Obie te sytuacje często wykluczają nas z możliwości podjęcia stałej pracy na etacie. W takich przypadkach pozostaje nam praca chałupnicza i wykonywanie obowiązków pracowniczych we własnym domu. Nikt nie patrzy nam tu na ręce, ani nie nadzoruje naszych postępów. Warunek jest tylko jeden – do określonego dnia wykonać wszystkie powierzone nam czynności i odesłać gotowy produkt pod dany adres naszego pracodawcy.

.

Choć wydawać by się mogło, że praca chałupnicza jest rewelacyjnym rozwiązaniem, umożliwiającym nam pracę w dogodnych godzinach, to prawda o tym rodzaju działalności jest zgoła inna. Mówiąc wprost – jest jej tyle, że w większości przypadków zmieścimy się w danym terminie, pracując po kilkanaście godzin dziennie.

Październik 18th, 2011

Nic tak nie cieszy, jak praca chałupnicza.

Dom, od zawsze kojarzy nam się z samymi pozytywnymi wspomnieniami – pomijając oczywiście wszelkie patologie. Praca chałupnicza jest jedną z możliwości zarobkowych, które nie wymagają od nas opuszczania progu własnego domu. Jednak nie wszyscy mamy to szczęście, bycia „udomowionymi pracownikami”. Większości z nas pozostaje wyłącznie codzienna praca etatowa, w jednym z pobliskich przedsiębiorstw produkcyjnych, bądź sprzedażowych, w których spędzamy połowę naszego życia.

.

Zazwyczaj narzekamy na naszą pracę, bo jest męcząca, nużąca i bez żadnych perspektyw rozwojowych. Najchętniej przesiedzielibyśmy całe swoje życie w domu, od czasu do czasu dorabiając na doczesne dobra. Ale czy praca chałupnicza, tak aktywnie zachwalana przez wielu bezrobotnych, jest faktycznie taka wartościowa?

Sierpień 19th, 2011

Praca na wakacje – gówniane atrakcje.

Wakacje, to czas wypoczynku, ale i dodatkowych zarobków. Gdy jedni podróżują, inni harują jak woły. Przeglądamy tysiące stron z różnorodnymi ofertami pracy, wykonujemy dziesiątki telefonów i spamujemy skrzynki firmowe naszymi Curriculumami. Chcemy zarobić dużo, bo mamy wielkie potrzeby.

Więc, gdy tylko pojawia się zapach grubej kasy, lecimy na nią, jak niewidoma mucha do G, lądując ostatecznie w D.

.

Okazuje się bowiem, że…
Maj 21st, 2011

Texas Hold’em – bogactwo, czy uzależnienie?

Hazard to samo zło – tak mawiają prawie wszyscy ludzie, którzy stracili co najmniej kilkaset złotych na jednorękich bandytach, w zakładach bukmacherskich, ruletkach, grach karcianych, zdrapkach i totolotku. I pomimo tego, że zdajemy sobie sprawę w marnotrawstwa, jakie sobie wyrządzamy, stale grywamy.

|

Na blogową patelnię trafia dzisiaj gra karciana. Texas Hold’em – jedna z wersji pokera tradycyjnego, w której każdy z graczy otrzymuje po dwie karty, a następnie 5 kart dodatkowych, które przysługują każdej osobie przy stole. W sam sposób gry nie będziemy się zagłębiać – zapraszam na Google.

|

Kluczowa dla tematyki naszego bloga jest jednak inna kwestia:

Czy uprawiając internetowy hazard (docelowo Texas Hold’em) można cokolwiek zarobić?

Kwiecień 22nd, 2011

Dlaczego nie warto zarabiać z Zaradni.pl?

Pewnie już wielu z Was słyszało o świetnej formie zarabiania za pośrednictwem tzw. „hubpages”. I choć trzeba przyznać, że opcja dosyć ciekawa, to w polskich realiach, w których „każdy orze, jak może” znowu stanowi kompletne dno.

A dla tych, co jeszcze nie wiedzą…

|

O CO W TYM W OGÓLE CHODZI?

Serwisy internetowe, typu: Hubpages.com lub Zaradni.pl zachęcają nas do pisania artykułów na ich stronach/portalach, a w zamian za to oferują nam prowizje za każde wejście osoby zewnętrznej w nasz artykuł. Dzięki temu my zarabiamy na odsłonach, a właściciele hubpages na umieszczanych przy naszym artykule reklamach. I wszyscy są zadowoleni – tylko teoretycznie.

Marzec 17th, 2011

Zarabiać w internecie – łatwo powiedzieć, trudniej znaleźć.

Zarabianie w internecie wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się nam wydawać. Choć każdy z nas ma na co dzień powszechny dostęp do sieci i z pewnością każdy chciałby zarobić dodatkowe pieniądze na bieżące dobrodziejstwa, to ze znalezieniem dobrze płatnego zajęcia w sieci wcale nie jest tak łatwo. Zarabiać w internecie chce praktycznie każdy, od najmłodszego użytkownika, który dopiero co nauczył się pisać w zeszycie, aż po emeryta, siedzącego godzinami w domu i nudzącego się.

Luty 7th, 2011

Freelancer – lepsza nazwa dla bezrobotnego?

Dla mnie był to mocny sierpowy w szeroko uśmiechnięty pysk.

Garstka ludzi na etacie i gromada ociemniałych, podstarzałych, „pseudoinformatycznych” dziennikarzy (czyt. debili), śmieje się, że freelancer to szlachetniejsza nazwa osoby bezrobotnej.

No cholera jasna.

Z tym, że gdy na starość taki Wolny Strzelec zacznie czerpać pasywny dochód z zaszłych działalności internetowych (blogi, serwisy, itd.), tamci niestety już tego nie zobaczą.

Dlaczego?

Bo ich gówniana emerytura nie wystarczy nawet na opłatę internetowego abonamentu.

Listopad 15th, 2010

„Freeżuls” – czyli wolne szczelce.

Raz w ciepłych kapciach, innym razem w potarganych skarpetach. Wiecznie nieszczęśliwi i aromatycznie zniewalający. Codziennie przechodzą kilkanaście nowych chorób. W poniedziałek nie mają nogi, we wtorek ręki, a w środę robią sobie wolne. Zawsze w gotowości, zawsze o tej samej porze, zawsze na dworcu. Zawsze, zawsze.

|

Tak mniej więcej wygląda w Polsce grupa „Freeżuls” – alkoholowych pijaków dworcowych, zbierających na charytatywne cele własne.