Archive for the ‘Zarabiaj na Blogu’ Category

Listopad 18th, 2010

Onet.pl – Zdrada ratuje związek. Małżeński Puszczoland.

Gdy nie ma o czym pisać, ynteligenty z Onetu sięgają w najskrytsze zakamarki swoich czarnych komórek, by palnąć coś abstrakcyjnie gównianego.

Dziś odnieśli kolejny sukces – zdrada ratuje związek.

Przecząc pradawnym zjawiskom fizyki, gdzie ciało puszczone raz, puszcza się cały czas, wysnuli nowy wniosek:

„Jeśli wam się nie układa, skocz na dupcing do sąsiada. To pomaga”.

Listopad 9th, 2010

Jak „kurwa” pomogła zdobyć Kominkowi popularność w sieci.

Tak, tak. Chodzi o tego szarmanckiego gościa, który zdaniem Newsweeka zdobył ogromną popularność w sieci i teraz może już do końca życia wsuwać Burger Kingi i inne papiery.

Dlaczego piszę właśnie o nim?

Przede wszystkim jest to odpowiedź na mój poprzedni wpis, w którym stwierdziłem, że żaden bloger nie jest w stanie zarobić godziwych pieniędzy na pinkoleniu po klawiaturze.

On jest wyjątkiem. A z tego co wyczytałem, musiał się najpierw nieźle „nakurwować” żeby do tego dojść.

Listopad 9th, 2010

Czy na blogowaniu rzeczywiście można coś zarobić?

Blogerzy, którzy myślą, że na prowadzeniu swojego bloga zbiją fortunę – błądzą. Jeżeli już w ogóle coś zarobicie, to w większości przypadków wszystko zostanie pochłonięte przez hosting, opłatę domen i inne należności, które „utrzymują” nasz blogowy biznes przy życiu.

Pomyślcie teraz ile czasu tracicie, żeby napisać porządny wpis na swojego bloga. Możecie się bronić, że przecież jest to nasza branża i piszemy dla czytelników i własnej przyjemności.

Jednak będzie przyjemniej, gdy nasza praca zostanie nagrodzona, prawda?

I tutaj pojawiają się schody, bo mimo przekazywanej, często cennej wiedzy, nikt za nią nie chce zapłacić.

Październik 22nd, 2010

Blogowanie wideo czy tradycyjne wpisy?

Niedawno trafiłem na jeden z artykułów, poruszających tematykę blogowania za pomocą video nagrania.

Pomysł może i wydaje się być dobrym, bo w końcu wszystko co innowacyjne i niezakotwiczone na trwałe w naszych umysłach, okazuje się często bardzo skuteczne.

Czy blogowanie w formie wideo również możemy zaliczyć do wydajniejszych i bardziej przyjaznych sposobów przelewania własnej wiedzy i rozważań na swojego bloga?

Wrzesień 27th, 2010

WordPress – zarabiająca wtyczka.

Analizując sposoby zarabiania na blogu, natknąłem się na jednego blogera – programistę, oferującego autorskie (jak sądzę) wtyczki do WordPressa.

Pewnie od razu bym podziękował, gdyby nie fakt, że owa wtyczka jest dobrym sposobem na zarobienie niemałych pieniędzy na naszych blogach.

|

No dobrze. Ale o co tak właściwie chodzi?

Wrzesień 25th, 2010

WordPress – darmowy kurs instalacji bloga.

Właśnie przed chwilą znalazłem darmowy kurs instalacji bloga na WordPressie. Tak, tak – sam jestem zaskoczony, że oferują go za darmo. Równie dobrze za taki kurs mógłby sobie policzyć z kilkadziesiąt złotych.

No ale w końcu nie każdy Polak jest materialistą. Widocznie niektórzy czerpią przyjemność z charytatywnych usług.

|

O czym w skrócie możemy się dowiedzieć?

Czerwiec 2nd, 2010

Od ilu blogów można zacząć zarabiać?

Teorii, dotyczących ilości blogów, które powinniśmy posiadać i aktywnie prowadzić, by zarobić satysfakcjonującą nas ilość pieniędzy, jest tyle co blogerów.

|

Część piszących uważa, że wystarczy nam wyłącznie jeden dobrze prosperujący blog, poruszający interesujący temat, inni zaś twierdzą, że o wiele szybciej i łatwiej można zarobić pieniądze z kilku blogów tematycznych, które wcale nie muszą być aż tak profesjonalne.

Jedno jest jednak pewne – o wiele trudniej wygenerować kilkutysięczne zyski z jednego bloga, niż w przypadku, gdy mamy ich kilka lub kilkanaście.

Oczywiście wszystko zależy od tego, jaki rodzaj reklamowania zastosowaliśmy na naszym blogu, czy dodatkowo oferujemy użytkownikom witryny jakieś płatne kursy, oraz jaką miesięczną liczbę unikalnych użytkowników uda nam się przyciągnąć do naszego ogródka.

|

OPCJA PIERWSZA – JEDEN, DOBRZE PROSPERUJĄCY BLOG.

Jest to opcja dla wszystkich specjalistów w swej dziedzinie, których wiedza zdaje się być nieocenioną dla wielu użytkowników, krążących w sieci. Taki „ekspert” prowadzi bloga w tematyce, w której czuje się jak ryba w wodzie, używa własnej wiedzy i tworzy unikalne, niepowtarzalne i pełnowartościowe artykuły, których potencjalny czytelnik nie znajdzie nigdzie indziej. Do tego reklama firm, które działają w opisywanej przez nas branży, kilka subiektywnych ocen i porad, jak poradzić sobie w danej sytuacji.

Czeka nas zatem dużo pracy i wkładu własnego. Artykuły będą musiały cechować się wysoką jakością i użytecznością dla czytelnika. Oprócz tego mamy dosyć ograniczone pole manewru, jeżeli chodzi o reklamę. Nie umieścimy przecież reklamy bielizny na blogu, rozprawiającym o budownictwie. Oprócz tego istnieje ryzyko, że po kilku latach pisania najzwyczajniej zabraknie nam już pomysłów na kolejne tematy artykułów.

|

OPCJA DRUGA – KILKA BLOGÓW RÓŻNEJ MAŚCI.

Druga opcja przeznaczona jest dla osób wszechstronnych, które czują się dobrze w kilku dziedzinach, nie posiadając przy tym dziedziny wiodącej. Choć tego typu działania wiążą się zazwyczaj z większą inwestycją – kilka blogów, to kilka domen, kilka różnych templatek, za które trzeba dodatkowo zapłacić, to czasem warto zaryzykować. Tym bardziej, że opcja kilku blogów daje większe prawdopodobieństwo na szybki zysk, a co za tym idzie zwrot zainwestowanych pieniędzy.

Przykładowo możemy utworzyć blog o zarabianiu pieniędzy, kredytach, diecie i filmach, które ostatnio widzieliśmy w kinie. Opcji jest kilkadziesiąt i tylko od nas zależy w czym czujemy się w miarę pewnie i o czym będziemy mogli pisać przez kilka lat, nie zanudzając przy tym czytelnika na śmierć.

Atutem tego typu opcji jest przede wszystkim możliwość użycia różnorodnych form reklamy – na blogu o kredytach możemy reklamować kredyty, przy diecie – nowe suplementy, czy poradniki o tym, jak schudnąć. Dzięki temu już po kilku miesiącach funkcjonowania naszych blogów będziemy wiedzieli, które z nich przynoszą największe zyski i którym warto poświęcić większą ilość wolnego czasu.

|

Osobiście polecałbym wybór opcji drugiej, która jest pewniejsza i daje nam większe pole manewru. Prowadząc jednego bloga jesteśmy narażeni na to, że po kilku miesiącach funkcjonowania może się okazać, że nasza tematyka do nikogo nie przemawia, a reklamodawcy omijają nasz blog szerokim łukiem.

Kilka miesięcy ciężkiej pracy pójdzie wtedy na marne.

|

A Wy, Drodzy Czytelnicy?

Która opcja bardziej do Was przemawia?

A może prowadzicie już piśmienniczą działalność, opartą na jednej z opisanych powyżej zasad?

Czekam na komentarze.

Maj 26th, 2010

Zapełnianie bloga treścią.

Chyba bardzo dobrze zdajemy sobie sprawę z faktu, że bez treści nasz blog jest nic nie warty. Może być kolorowy, stworzony skomplikowaną metodą Flashową, dobrze wypozycjonowany – nie spełni to jednak oczekiwanych rezultatów. Naszym głównym celem jest czytelnik. Bez odwiedzających nie mamy nawet co liczyć na jakikolwiek zarobek. Takich ludzi przyciągniemy do siebie jedynie wysokowartościową i w pełni funkcjonalną treścią.

|

Nie każdy jednak nadaje się do pisania bogatych artykułów, opatrzonych w różnorodne udoskonalenia stylistyczne i elementy perswazji. Czy taka osoba ma już sobie dać spokój? Oczywiście, że nie. Brak wykwalifikowanych   umiejętności pisania nie oznacza wcale, że nasz blog będzie nieciekawy. Możemy mieć świetne pomysły, lub… dostęp do świetnych artykułów.

|

SKĄD CZERPAĆ TREŚCI NA WŁASNEGO BLOGA?

A) Opcja podstawowa – „myśląca głowa”;

Czyli radź sobie sam, korzystaj z własnych umiejętności redaktorskich i rozbudowanej wyobraźni. Należy pamiętać o tym, że artykuł najbardziej wartościowy pochodzi z własnej głowy. Bo któż lepiej przekaże to, co chcemy w tym momencie powiedzieć światu. Wartościowa treść nie musi być od razu wielkim dziełem – informacja sprzeda się sama, treść jest tylko jej otoczką. Stworzyłeś bloga, więc masz już zapewne w myślach ideę, która powinna doprowadzić Cię na szczyty wyszukiwarek. Wiesz o czym chcesz pisać i w jaki sposób chcesz osiągnąć sukces. Wystarczy uwierzyć  w siebie.

|

B) Artykuły do przedruku – z małym „akuku”;

Na dzień dzisiejszy istnieje w sieci wiele serwisów internetowych, oferujących darmowe artykuły autorskie do przedruku. Górują w tej dziedzinie: artelis.pl oraz publikuj.org. Użyteczność dla bloga jest sprawdzona i często polecana, choć niezupełnie skuteczna i przyciągająca rzesze czytelników. Wiele artykułów znajdujących się w tych serwisach nie spełnia nawet w kilku procentach naszych oczekiwań. Teksty, które się tam znajdują, zazwyczaj są tworzone tylko dla linków odsyłających, które należy umieścić na swoim blogu razem z kopiowanym artykułem. Już nawet wyszukiwarki internetowe patrzą na tego typu artykuły dosyć niechętnie (treści powielane są ignorowane). Oczywiście czasami możemy natrafić na złotą rybkę, która poruszy czytelnika i rozpędzi wir w komentarzach.

|

C) Gościnne wpisy (obcych popisy);

Dosyć prężnie i chętnie wykorzystywana forma zdobywania treści na własnego bloga. Przy wpisach gościnnych mamy pewność, że przesłany nam artykuł jest autorski. Sami możemy sprawdzić jego przydatność i wartość merytoryczną, publikować go lub nie publikować. Ostatecznie każdy jest zadowolony – my, że posiadamy dobry artykuł za darmo, autor, że dzięki swojemu dziełu może się zareklamować na stronie osoby, u której dokonano publikacji.

|

D) Teksty na darmowej licencji;

Opcja, którą wykorzystuje się lub nie, w zależności od obieranego tematu przewodniego bloga. Tego typu teksty możemy pobrać przykładowo z Wikipedii, która działa na licencji GNU FDL. Dzięki temu każdy piszący bloga, może do woli korzystać z treści zamieszczonych w portalu wikipedia.pl, dowolnie je edytować, kopiować i publikować. Istnieje jednak kluczowa zasada – artykuły, w których znajdują się fragmenty tekstu z Wikipedii, automatycznie działają na tej samej licencji. Prowadzi to do tego, że przeciętny Kowalski, prowadzący bloga, może w pełni legalnie skopiować nasze artykuły i przekleić je na swojego bloga.

|

E) Teksty na zamówienie;

Oprócz poszukiwania tekstu możemy również odnaleźć osobę, która będzie zapewniała treści dla naszego bloga. Jednak nic za darmo – przykładowy średnio zaawansowany copywriter tworzy tego typu teksty w cenach około 15-20 złotych za 1000 znaków ze spacją. Oczywiście zdarzają się i dużo atrakcyjniejsze oferty, ale – jaka zapłata, taki artykuł. Czasem więc warto zlecić porządny tekst, który przyciągnie do siebie setki zaciekawionych czytelników, niż kilkanaście, które mają bardzo niską wartość zarówno dla odwiedzającego, jak i dla wyszukiwarek. Czy warto? A czy mamy pewność, że nasza inwestycja w teksty kiedyś się zwróci?

|

F) Autoblogi – artykuły z dalszej drogi;

Tworzenie autoblogów jest opcją korzystną przede wszystkim dla pozycjonerów, tworzących własne zaplecza tematyczne, którzy nie mają czasu na pisanie interesujących tekstów, bo nie jest im to do niczego potrzebne. W najprostszym przykładzie uruchamiamy specjalny kanał RRS, który w kilka minut przesyła z innych źródeł informacji na nasz blog ciekawe treści informacyjne. I co najważniejsze – nie musimy niczego inwestować i pisać. Wszystko jest podane na talerzu. Wspominałem już jednak o niskiej wartości tego typu artykułów, w szczególności dla internetowych wyszukiwarek. Można jednak uruchomić na naszym blogu specjalne wtyczki, które delikatnie edytują i retuszują poszczególne frazy artykułu, by tekst choć w małym stopniu stał się unikalnym. Korzystanie z wtyczek jest legalne. Kradzież artykułów przez kanał RSS niestety nie.

Maj 21st, 2010

Reklama na zarabiającym Blogu.

Każdy blogger tworzy swe internetowe dzieło z pośrednią lub bezpośrednią myślą o zarobieniu pieniędzy za opublikowane treści. Niektórzy mogą teraz poczuć lekkie zniesmaczenie – przecież pieniądze nie są najważniejsze, piszemy dla przyjemności i własnej satysfakcji, lubimy dzielić się z innymi własną wiedzą, umiejętnościami i spostrzeżeniami.

Jasne. Ale kto z nas nie skorzystałby z bonusowej możliwości wstawienia reklam na bloga, które zazwyczaj nie przeszkadzają, a dodatkowo przynoszą właścicielowi spore korzyści materialne.

|

Oczywiście nie każdy blog jest przystosowany do zamieszczenia na nim zarabiających reklam. Powodem jest zazwyczaj niechlujny wygląd strony, nudne i bezużyteczne treści, a przede wszystkim brak popularności i stałych czytelników naszego dzieła.

|

RODZAJE REKLAM, KTÓRE MOŻNA ZAMIEŚCIĆ NA BLOGU:

1. Reklama kontekstowa;

Jest to reklama tematyczna, której zakres merytoryczny dotyczy bezpośrednio tematyki naszego bloga. Najczęściej jest ona wybierana przez początkujących bloggerów, którzy w szybkim czasie chcą zarobić choć kilka centów (co mobilizuje ich do dalszego działania). Najchętniej wybierane firmy, oferujące reklamę kontekstową, to:  Google AdSense, OnetKontekst, Adkontekst, SmartContext, AdBid. Wśród nich warto wyróżnić przede wszystkim program AdSense – jest uczciwy, stosunkowo dobrze opłacalny i w pełni funkcjonalny. AdSense umożliwia nam płatne wyświetlanie reklam kontekstowych (rozliczanie za kliknięcie lub wyświetlenie), wstawienie boksó reklamowych, polecanie uczestnictwa w programie, reklamowanie Firefox Google Toolbar, katalogowanie i przeglądanie obrazków Picasa, czy umieszczenie AdSensowskiej wyszukiwarki. Oczywiście za każdą z tych form otrzymujemy odpowiednie wynagrodzenie. Tak czy inaczej najczęściej wybieraną przez użytkowników opcją jest właśnie wstawienie reklamy kontekstowej w formie krótkiego, olinkowanego tekstu.

|

2. Programy Partnerskie;

Prowokują, zobowiązują i dają zarobić – tak w trzech słowach można określić programy partnerskie. Czy warto? Jak najbardziej. Programy partnerskie pozwalają nam zarobić kilkakrotność tego, co moglibyśmy zdobyć za pomocą reklamy kontekstowej (choć zależy to od wielu różnych czynników, które czasem mogą stworzyć wyjątek od ogólnoprzyjętej reguły). W przypadku PP, to my określamy, co chcemy reklamować i na jakich zasadach chcemy działać. Zazwyczaj pełnimy rolę pośredników w sprzedaży, choć czasem zdarza się, że z blogera piszącego stajemy się blogerem marketingowcem. Takie przekształcenie okazuje się w niektórych przypadkach warte świeczki. Jakie programy partnerskie?

- Złote Myśli (zlotemysli.pl) – program partnerski księgarni internetowej, która działa już od kilku lat i cieszy się dużym zaufaniem wśród swoich partnerów. My wstawiamy link do książki lub innego typu płatnej publikacji, a wzamian otrzymujemy prowizję od sprzedaży. Prosty i skuteczny sposób na zarobienie na naszym blogu.

- Nextranet (nexto.pl) – program partnerski księgarni internetowej, działający na bardzo zbliżonych zasadach, co Złote Myśli. Dlaczego warto go wybrać? Choć oferuje nieco niższą prowizję od sprzedanych książek, to ich wybór jest znacznie większy, niż w zlotemysli.pl. Ponadto nextranet oferuje kupującym trzy rodzaje cyfrowych publikacji: ebooki, książki w wersji audio i czasopisma w wersji elektronicznej.  Pamiętajmy, że księgarnie cyfrowe cieszą się coraz większą popularnością wśród czytelników.

- Aukcje Kredytowe (aukcjekredytowe.pl) - kolejny popularny i szczerze polecany program partnerski, który pozwoli nam zarobić na naszym blogu. Dlaczego ten PP? Odpowiedź jest bardzo prosta – serwis cieszy się dużą popularnością wśród użytkowników, którzy często korzystają z oferowanych przez niego możliwości. Zachęca ich do tego zasada działania serwisu – przetarg na kredyt – my piszemy ile chcemy, a instytucje finansowe konkurują na naszych oczach o przeciągnięcie naszego zlecenia na swoją stronę. Z racji tego, że pośredniczymy w kredytach, oscylujących czasem w granicach kilkuset tysięcy złotych, 5% prowizja może być dla nas sporym zastrzykiem finansowym.

- Allegro i mBank (allegro.pl i mbank.pl) - znane programy partnerskie, które już nie cieszą się tak wielką popularnością jak dawniej. Wszystko to za sprawą coraz większej rzeszy klientów, korzystających z usług wspomnianych serwisów. Kto bowiem nie posiada jeszcze konta na Allegro? Prawie nikt. Dlatego z dwojga skazańców wartym świeczki jest jeszcze program partnerski mBanku, na którym można jeszcze trochę pieniędzy zarobić.

|

3. Sprzedaż linków tekstowych;

Umieszczanie linków tekstowych, czy też odnośników do stron internetowych na naszym blogu jest dobrym sposobem na zarobienie pieniędzy, bez konieczności zaśmiecania sobie bloga. Ile możemy zarobić? Ceny są różne i zależą przede wszystkim od popularności naszego bloga, PageRanku, oraz odwiedzalności. W tym przypadku mógłbym z całą pewnością polecić linklift.pl, który jest największym internetowym systemem sprzedaży linków tekstowych. Linki możemy umieścić w bocznej szpalcie naszego bloga, co nie prowadzi do obniżenia jego wizualizacji, oraz nie wpływa niekorzystnie na czytelników (niektórzy czytający, gdy tylko zobaczą kilkanaście reklam na blogu, od razu rezygnują z jego lektury).

|

4. Artykuły sponsorowane;

Na dużych, cenionych i liczących się w danej branży blogach, sposób ten jest istną żyłą złota. Właściciele firm i sklepów usługowych, chcących sprzedać swój towar, muszą trafić do potencjalnego klienta. Szukają więc w sieci targetu, który będzie im odpowiadał. Target ten można w prosty sposób  odnaleźć na tematycznym blogu. Tylko jak do niego trafić? Przez właściciela bloga, który za odpowiednie wynagrodzenie napisze artykuł reklamowy o danej firmie i produkcie, dzięki czemu zleceniodawca zwiększy swoją sprzedać, a właściciel bloga zarobi pieniądze i będzie miał kolejny pomysł na wpis z głowy.

|

PAMIĘTAJ!

Nie każdy system reklamowania sprawdzi się na Twoim blogu.

Zawsze przed podjęciem właściwych kroków, PRZEMYŚL:

- jaka reklama będzie odpowiednia dla tematyki Twojej witryny (program partnerski kredytów najlepiej sprawdzi się na blogu o kredytach – target będzie zainteresowany naszą reklamą);

-czy warto spisywać umowę z daną firmą reklamową, jeżeli nie oferuje satysfakcjonujących nas prowizji;

- czy warto zaśmiecać własnego bloga dużymi bannerami, gdy posiadamy możliwość zarobienia większej ilości pieniędzy przez płatne linki;

- kolorystyka wrzucanej reklamy powinna graficznie pasować do wizualizacji naszego bloga;

- nie należy zbytnio przesadzać z ilością reklam na blogu – odstrasza to czytelników, którzy mogą już więcej do nas nie wrócić;

- nie wprowadzaj reklam w początkowej fazie blogowej kariery – blog, któremu od samego początku posiada reklamy, jest blogiem zarabiającym – od początku straconym w oczach czytelnika;

- zawsze wybieraj najlepsze oferty reklamowe, szanuj potęgę swego bloga, nie zaniżaj jego wartości;

- tylko blog doceniony przez właściciela, będzie doceniany przez czytelnika;

Maj 16th, 2010

Jak za darmo stworzyć zarabiającego bloga?

Kwestia dla wielu użytkowników Internetu wręcz  niemożliwa do zrozumienia. No bo jak można zarobić na czymś, co jest darmowe, skoro od małego wpajano nam, że rzecz darmowa jest kijowa i za nic w świecie nie wygeneruje nam żadnych pieniędzy.

|

Nie mieli racji. Dlaczego? Bo na dzień dzisiejszy istnieje bardzo realna i osiągalna możliwość stworzenia tematycznego bloga, który będzie nam generował przychody. Jak to osiągnąć? W bardzo prosty sposób.

|

SCHEMAT POSTĘPOWANIA BLOGOWEGO ZARABIANIA:

1. Znalezienie darmowego i skutecznego serwisu blogowego.

Ktoś zapyta, dlaczego początkującemu blogerowi polecam darmowy serwis, a nie rozbudowane możliwości blogowania na własnym hostingu, z własną domeną, grafiką, skryptem i cmsem. Odpowiedź jest banalnie prosta – jeżeli nie widzisz zbytniej różnicy (a w początkowej fazie widzieć nie powinieneś), to po co inwestować ciężko zarobione pieniądze w niepewną inwestycję. Tym bardziej jeśli się na tym kompletnie nie znamy. Macie rację, że wiąże się to z dodatkowymi reklamami serwisowymi, oraz brakiem możliwości wprowadzania systemu wymiany linków. Ale nas to na razie nie obchodzi.

W początkowej fazie musimy wybadać, czy posiadamy na tyle dużo pomysłów i silnej woli, by sprostać wymaganiom wybrednych czytelników. Czy potrafimy ich zainteresować tym, co mamy do zaoferowania i zdobyć grono stałych bywalców.

Jaki serwis blogowy wybrać? Na sam początek zachęcam serdecznie do skorzystania z oferty blox.pl, oraz blogger.com. Oba te serwisy są proste w obsłudze i umożliwiają założenie bloga w zaledwie kilka minut. Poza tym pozwalają piszącym na wprowadzanie własnych reklam na swoje blogi.

|

2. Odnalezienie tej jednej jedynej – tematyki, która poruszy światem.

Znalezienie właściwego tematu na blog (w domyśle: takiego, który zwabi do nas rzesze czytelników i reklamodawców) jest rzeczą niezwykle trudną, zwłaszcza w obecnym czasie, gdy niedawna nisza jest obecnie szeroko propagowana przez wielu amatorskich blogerów. Jednak Wy o tym bardzo dobrze wiecie.

W tym momencie mógłbym pisać standardowe regułki, które przewijają się w prawie każdym artykule z tej dziedziny – tematyka bloga musi być niszowa, musi zwabić dużo klientów, musi być stworzona pod reklamodawców, powinniśmy się nią interesować, itd. Zwyczajne zalewanie papieru głupotami. Konkrety? A proszę bardzo.

W moim odczuciu najlepiej wybrać tematykę, która: porusza sprawy związane z zarabianiem w sieci (jest tego dużo, ale wciąż brakuje konkretów), podejmuje tematykę budownictwa, inwestycji i kredytowania (tematy topowe, na których niestety trzeba się nieco znać – co nie znaczy, że wiedzy tej nie możemy nabyć), prowadzi dyskusje, na temat nowych technologii, dziedziny informatyki (informacje można łatwo zdobyć w sieci) lub diety, odchudzania i treningów. To głównie w tych sferach możemy mówić o późniejszym czerpaniu dochodów z pisania.

Oczywiście istnieją jeszcze inne często polecane tematyki blogów, ale zostały one przeze mnie wykluczone albo ze względu na zbyt wysoką konkurencję na rynku, albo zbyt małe zainteresowanie tematem ze strony czytelników i reklamodawców, albo zbyt rozległe i rozlazłe pisanie o wszystkim i o niczym.

|

3. Tworzenie wartościowych artykułów.

Na tym skupia się największa moc bloga. Ważne, by pisać krótko, zwięźle, systematycznie, rzeczowo i pouczająco, by każdy potencjalny czytelnik otrzymał informacje, których szuka. Tylko bogate i wartościowe treści będą czytane i często odwiedzane. Pamiętajmy – najpierw jakość i przydatność, a dopiero potem własne widzimisię.

|

4. Dopasowanie reklamowania do tematyki pisania.

Kolejny ważny punkt zarabiającego bloga, który wpłynie na nasze ostateczne przychody z pisania. Z racji wagi i powagi, poświęcony mu zostanie kolejny artykuł.