Praca chałupnicza niesie za sobą szereg plusów i minusów. Choć osobiście dopatrywałbym się większej ilości minusów, to zdania w tej sprawie są podzielone. Dla niektórych, chałupnictwo jest jedyną szansą podjęcia pracy zarobkowej. Powodem może być ich wykształcenie, sytuacja rodzinna lub poziom niepełnosprawności. Nie możemy ganić tych, którzy takiej pracy się podejmują. Jest ona trudna, czasochłonna i często wymaga wielu wyrzeczeń. A do tego nie przynosi zbyt wielkich korzyści finansowych. Zastanówmy się jednak nad inną rzeczą – czy praca chałupnicza nie wymaga od nas izolacji od świata i metamorfozy w aspołecznego robota, który przez kilkanaście godzin powtarza te same czynności?

Nie mamy czasu na nic i dla nikogo. Zależy nam na zarobieniu możliwie największej ilości gotówki, bo przecież po to zgłaszaliśmy swój udział. Ignorujemy te kilka osób, które na co dzień przebywa w naszym mieszkaniu, usprawiedliwiając się, że przecież ciężko pracujemy, żeby miały jutro co zjeść. Odłączamy się od rzeczywistości, widząc przed oczyma jedynie elementy skręcanego długopisu.

Ta praca przypomina mi czasem pracowników Fiata. Przez całą, ośmiogodzinną zmianę wykonują jedną i tę samą czynność. Automatycznie wykonują te 4 ruchy, które posłużą do wkręcenia jednego z elementów. I tak przez pełne osiem godzin. Kilkadziesiąt samochodów przepływa w tym czasie przez ich stanowisko – każdy jest jednakowo ważny, więc nie można sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji. Nie słuchasz wtedy muzyki i stoisz obok innego pracownika, który nie ma czasu nawet na Ciebie spojrzeć.

Podobnie jest w przypadku pracy chałupniczej – tutaj nie masz jednak z góry określonego czasu pracy. Pracujesz więc, dopóki możesz. Często po kilkanaście godzin dziennie, zarabiając ostatecznie dużo mniej, od pracownika Fiata. Poniedziałek – izolacja. Wtorek – izolacja. I tak do piątku. W weekend może wybierzesz się gdzieś z rodziną, bo przecież trzeba odpocząć. O dziwo, okazuje się, że nie mamy o czym porozmawiać. Cały tydzień przeleciał nam między palcami. A o długopisach opowiadaliśmy już kilkadziesiąt razy.

Zobacz także:  Kaz Bałagane: Dowiedz się wszystkiego o jego życiu, wzroście i miłości

Pamiętaj, by nie ulec izolacji od świata. Jesteś człowiekiem – nie robotem. Masz rodzinę i bliskich, o których czasem trzeba zadbać. Same pieniądze nie wystarczą. A poza tym, nikt nie będzie kiedyś pamiętał o Twoich pieniądzach, a o Twojej osobie. Nie daj się pochłonąć pracy chałupniczej. Wyznacz dla niej określony czas.

Autor: Bogdan Matecki

Jako doświadczony doradca podatkowy, zdobywałem wiedzę i umiejętności, pracując w czołowych firmach doradczych w Polsce i na świecie. Moja pasja do finansów i podatków pozwoliła mi zgłębić tajniki tej branży, a teraz chcę dzielić się swoją wiedzą z Wami. Dlatego stworzyłem ten blog – miejsce, gdzie znajdziecie praktyczne porady, analizy i wskazówki oparte na wieloletnim doświadczeniu.