Nastawienie do kwestii marketingu sieciowego i MLM jest bardzo różnorodne. Niechęć do tego typu rozwiązań biznesowych wynika w wielu przypadkach z dręczących nas od kilku lat ofert Avonu i Oriflame, o których o dziwo słyszy się ostatnio z dużo mniejszym natężeniem oraz nieuczciwych proporcji wynagrodzenia na poszczególnych szczeblach znienawidzonej piramidy. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że kształt piramidy jest obecny w praktycznie każdym układzie organizacyjnym przedsiębiorstw, a marketing sieciowy zaczyna dążyć do ujednolicenia wynagrodzenia i wyrównania szczebli względem pracochłonności. Czy nadchodzą czasy wielkich zmian i przeobrażeń?
Marketing sieciowy XXI wieku – zasada działania
Tradycyjna piramida w marketingu MLM, na widok której doznajemy lekkich mdłości, polega na zatrudnianiu pośredników-agentów, którzy rozbudowują Twoją sieć o kolejne szczeble, prowadząc w końcu do utworzenia prawdziwej maszynki do zarabiania pieniędzy (maszynki pracującej głównie na właściciela). Schematyczny wygląd takiej tradycyjnej piramidy można przedstawić następująco:

Właściciel poszukuje ambitnych i komunikatywnych agentów do swojego biznesu, Ci trafiają do swoich podopiecznych, znajomych, byłych klientów – każdego, na kim można zarobić i kto posiada własną rodzinę (bo w końcu komuś trzeba sprzedać produkt). Nie lubimy tej struktury tak samo, jak ludzi w niej pracujących. Mimo, że jest to praca trudna i wymagająca wielu wyrzeczeń. Właściciel zarabia najwięcej, bo ma pod sobą największe grono pracowników. Zbiera prowizję od każdego.
Jednak w wielu przypadkach, po upływie czasu następuje pewna reformacja – zdenerwowany agent, ciężko pracujący każdego dnia w celu zarobienia pokaźnej sumy wynagrodzenia dostrzega, że osoba znajdująca się nad jego głową robi względnie niewiele, a zarabia więcej. Dlaczego? Może w takim razie ja stanę się nowym właścicielem, a ten niech radzi sobie sam. I tak też się dzieje. Właściciel, który wytrenował swojego agenta dla powiększenia swoich zysków, sam wygenerował sobie teraz silnego konkurenta. Taka sytuacja dotyczy praktycznie każdej branży (od początku nie mylić ze sprzedażą kosmetyków i perfum). Czy można jakoś rozwiązać powyższą sytuację, nie martwiąc się o ewentualny abordaż?
Marketing sieciowy na ratunek
Nowoczesny marketing sieciowy (Network Marketing) zakłada utrzymanie zbliżonej struktury organizacyjnej do tradycyjnej piramidy z tą różnicą, że w pewnym momencie następuje kres chłonności finansowej właściciela. Każdy szczebel posiada własny zakres działalności, rozlokowany na kilku poziomach. Tylko na tych poziomach może więc organizować własny biznes. Zazwyczaj są to 3 poziomy, w których każdy otrzymuje tę samą prowizję. Oznacza to, że jeśli agent sprzeda pewną nieruchomość, otrzymuje taką samą prowizję co broker znajdujący się nad jego głową. Jest to uczciwe rozwiązanie, ponieważ każdy włożył w ten interes pewną wartość dodaną i nikt nie jest w tym momencie poszkodowany. Jeżeli natomiast podwładny agenta sprzedałby daną nieruchomość, to samo wynagrodzenie otrzyma agent i jego podwładny, a broker uzyska symboliczny procent od przeprowadzonej transakcji.

Powyższy układ może prowadzić do sytuacji, w której agent zarabia więcej pieniędzy od właściciela (dzięki temu nie ma sensu wychodzić z biznesu, gdy tyle samo pieniędzy można wygenerować w tworzonym układzie organizacyjnym).
Marketing sieciowy pozwala wygenerować dużo wyższą pracochłonność grupową, niż ma to miejsce w przypadku pracy indywidualnej. Pracując po 8 godzin dziennie, w ciągu tygodnia jesteś w stanie efektywnie wykorzystać 56 godzin. Mając pod sobą 10 pracowników, w ciągu tych samych 8 godzin dziennie, w ciągu tygodnia możesz uzyskać efekty, przeliczane na 560 godzin. Pomyśl ile przez ten czas mógłbyś zarobić pieniędzy.
Marketing sieciowy uczy delegowania obowiązków
W pojedynkę nigdy nie będziesz w stanie osiągnąć satysfakcjonujących rezultatów. A przynajmniej nie w oczekiwanym czasie działania. Marketing sieciowy uczy angażowania całego zespołu w Twoją działalność. Zwiększając liczbę pracowników, zwiększasz efektywny czas działania nad Twoim projektem. Jeżeli wynagrodzenie jest uczciwe i równe dla każdego pracownika, osoba ta będzie traktowała Twoją firmę jak swoją własną. Brak piramidy finansowej w Twoim biznesie może okazać się zbawiennym ruchem, kształtującym dynamiczny rozwój Twojej firmy. Nie odkładaj wszystkiego na później. Nie szukaj kolejnych wymówek związanych z brakiem czasu. W pojedynkę nigdy nie zdobędziesz dodatkowych kilkuset godzin dziennie na efektywną pracę nad Twoim biznesem. Zaangażuj w to zespół.
