Pewien znajomy – właściciel firmy, zajmującej się sprzedażą wolnej powierzchni reklamowej w jednej z mazowieckich gazet, zapytał mnie wczoraj, czy widzę większy sens w zakupie tzw. „złotego numeru telefonu” przy wykonywanej przez niego działalności.
Koszt numeru, który aktualnie ma na oku, wynosi 780 złotych. Moim zdaniem jest on dźwięczny, wdzięczny i łatwy do zapamiętania, a ostatnie 6 cyfr, to: 400 600. Operatora nie podaję, bo nie będę mu robił darmowej reklamy.
Czy taki zakup ma sens?
Czy złote numery telefonów są w Polsce na tyle popularne, by płacić za nie krocie?
I w końcu, czy prosty numer telefonu mojego znajomego przełoży się na większą ilość klientów i lepsze zarobki?
ZALETY ZŁOTYCH NUMERÓW:
* Łatwy do zapamiętania numer telefonu;
* Wyróżnienie na tle konkurencji;
* Wzbudzenie większego profesjonalizmu i zaufania;
* Możliwość powiązania numeru z marką i reklamą;
WADY ZŁOTYCH NUMERÓW:
* Wysoka cena zakupu + ryzyko oszustwa, w przypadku sprzedaży internetowej;
* Zalany w trupa Kowalski i tak nie będzie w stanie wyklikać nawet najprostszego, numeru;
* Przyzwyczajenie do listy kontaktów i bezpośredniego połączenia;
*Dla osoby zainteresowanej naszymi usługami, brzmienie numeru telefonu i tak będzie miało bardzo niewielkie znaczenie;
Po wypisaniu głównych wad i zalet, wniosek pojawia się jeden – za te 780 złotych wolałbym sobie kupić nowy model telefonu.
Czy Waszym zdaniem wartość psychologiczna, którą można wypracować profesjonalnym numerem telefonu, ma szansę przewyższyć zasobność naszego portfolio?
