Ostatnio wspominaliśmy o pewnym zamiarze, który w niedalekiej przyszłości ma nam dać jasną odpowiedź na pytanie: czy reklama w autobusie może stanowić rozrusznik portfela dla początkującego Freelancera? Jak w każdym planie, pojawiają się setki różnorodnych dylematów. Chcemy trafić w samo sedno już za pierwszym razem. Osiągnąć sukces już na początku realizacji planowanego projektu. Nie zawsze jest to możliwe. Jeszcze rzadziej – efektywne i na tyle skuteczne, na ile zakładaliśmy. Jednym z takich dylematów jest forma prezentacji planowanego kursu. Czy w naszym przypadku wystarczy blog poradnik z cyklicznie publikowanymi postami-poradami, dotyczącymi specyficznych zagadnień obranego tematu? A może kurs e-mail uzależniający subskrybentów od naszych wiadomości, wykorzystany później do sprzedaży kolejnych produktów?
Definicja celu – co chciałbyś osiągnąć?
Główny powód realizacji zamierzonego planu jest znany – zbadać reklamę w autobusach pod kątem efektywności promocji działań Freelancera. Poza celem głównym, istnieje jeszcze szereg punktów pobocznych, które po zakończeniu realizacji projektu będą mogły poświadczyć nie tylko o skuteczności poszczególnych działań ale i możliwości stworzenia dodatkowego źródła dochodu w pasywnych strumieniach gotówkowych Freelancera.
Wchodząc na nowy teren, nie masz pewności czy uda się zrealizować dany projekt w sposób zupełny. Nie wiesz też czy nie nadejdzie taki moment, w którym większość planowanych przedsięwzięć będzie musiała być z różnych względów modyfikowana, bądź całkowicie zlikwidowana. Jednak to właśnie w tej niepewności istnieje cała magia testowania, porównywania i tworzenia innowacyjnych sposobów generowania pieniędzy.
Blog poradnik czy kurs e-mail – co wybrać?
Tematyka kursu pozostanie tajemnicą do czasu uzyskania precyzyjnych i rzetelnych informacji o rezultatach przeprowadzonego badania. Przyglądając się w sposób neutralny obu prezentowanym sposobom przeprowadzenia kursu wśród potencjalnych interesantów, można wysnuć następujące wnioski ogólne dla każdej z opcji.
Co wybrać, by osiągnąć większą skuteczność? Czy pominięto coś, co mogło mieć decydujący wpływ na ostateczny wybór? A może przetestować obie opcje lub połączyć je w jedno rozwiązanie?
